Podróż (4). Luksus i piękno detalu

Dzisiaj i wczoraj Krynica. Taka trasa i wybory topograficzne. Po drodze pensjonat PATRIA, który  wciąż wyróżnia się na tle nijakiej, czasami tandetnej architektury Krynicy. W Krynicy nie zawodzą zapewne źródła mineralne, lecząc i uzdrawiając (mam nadzieję).  Reszta jest standardem jakości jaką odnaleźć można od Krynicy, po Zakopane właśnie. Tłumnie, głośno i wciąż prowincjonalnie. Może z tego powodu to dobre miejsce dla spotkań biznesu uprawianego na nieco Bliższym i Dalszym Wschodzie. […]

Podróż (3). Anioł z Bardejowa

Podróż do Bardejowa. Deszcz narasta. Mimo to podróż ma w sobie coś z pikniku. Droga od Muszynki prowadzi krętymi drogami przez górskie przewyższenie, by potem ponieść w dół przez Przełęcz Tylicką w stronę Słowacji i mojego, tego dnia, Bardejowa. Wcześniej mijam jedną z dziesiątek łemkowskich (kiedyś) cerkwi. Ta w Muszynce jest pod wezwaniem św. Jana Apostoła. Podobne do siebie. Cerkiew w Muszynce do tej w Tyliczu, ta do kolejnej widzianej wcześniej. Znaki nieobecności Łemków. No, […]

Jewish cementery in Muszyna. A forgotten House of Eternity…

The House of Eternity in Muszyna. A personal description. The Jewish cemetery in Muszyna is located just on the border with the pine forest and close to the Callow Creek. In fact far away from the town and on the peripheries of the human memory. The graveyard and the forest co-exist. They interpenetrate with each other. Two […]

Podróż (2). Kirkut w Muszynie

Pokonuję ulicę Ogrodową, potem gdzieś po minięciu numeru 89, rozpoczynam długi podjazd  po stromo wijącej się drodze. Miejsca w sam raz na samochód. Jeden. Potem pozostaje długie i mozolne podejście. Żólty szlak prowadzi poza ostatnie domy. Resztki ogrodzenia. Belki, informacja dająca się z trudem odczytać, że to „Cmentarz żydowski”.  Łapie powietrze. Za chwilę Słońce zniknie za wzgórzami. Uspokajam oddech. Cmentarz położony jest tuż […]

Podróż (1). Zdjęcia dwa

Nieznośmy upał. Teraz ogromna burza. Nawałnica. Nie wiem jak nazywa się stan odwrócenia tego, że więcej wody jest nade mną niż pod stopami? Nie ma Kanta,  by spytać kogoś o sens takiego zaprzeczenia prawa ciężkości. Wcześniej Nowy Sącz. Bardziej niż gorąco. Chowam się w krótkim półcieniu rzucanym przez skąpe szczyty dachów. Po raz kolejny, a jestem drugi raz w tym mieście, na witrynie sklepu ze starzyzną, pamiątki […]

Wystawa, której nie ma (wersja autorska)

Wystawa, której nie ma. O wystawie stałej historii Górnego Śląska. Początek historii Redakcja Gazety Wyborczej poprosiła mnie o porównanie nowo otwartej wystawy stałej historii Górnego Śląska  ze scenariuszem ekspozycji, który wyłoniono w trakcie konkursu w październiku 2012 roku. Podstawą do przygotowania ostatecznej wersji scenariusza był zwycięski projekt firmy AdVenture wraz z zaleceniami pokonkursowymi. Nad projektem pracowano do 29 marca 2013 roku. Po tej dacie rozpoczęto prace nad nowym scenariuszem. […]