Przekraczenie Rubikonu (1)

Początki bywają trudne. Ale dlaczego aż tak bardzo… Przede mną mnóstwo wody do pokonania. Podróż, która jeszcze sto lat temu trwałaby kilka dni i kosztowała mnie sporo niewygody, rozegra się w kilkanaście godzin. Tymczasem mój telefon został zresetowany, dane utracone. Czy to nie symboliczne? To co mam, mam ze sobą. Reszta za mną, poza mną?  No, nie przesadzajmy z tą symboliką. W każdym razie nagle komputer staje sie moim jedynym […]

Takie trzy po trzy… (muzealne)

Cieszyłbym się gdyby Muzeum Śląskie pod nowym  kierownictwem żyło wreszcie dokonaniami, których jest bezsprzecznym autorem. Niestety tak się nie dzieje.  Z czymś jest jakiś problem?… Może to faktycznie kwestia określonego poziomu kreatywności? Autentyzmu? Świeżości i wizji? Nie wiem, ale w obecnej sytuacji myślałbym raczej o tym, co przyniesie muzeum przyszlość, niż zajmował się serwowaniem publicznośći wynurzeń jak te, które ostatnio odnajduję w elektronicznej wersji Polityki (z 25 października […]

Mój Franz Pawlar

To oczekiwanie można zapewne porównać do chwili, gdy (cokolwiek to znaczy) słowo staje się ciałem… Gdy czas spędzony na tworzeniu, układaniu, składaniu ‚czegoś w coś’ nabiera realnego kształtu. Może nie zadowalać, prowokować odruch natychmiastowej korekty, ale jest. Fizyczność skonfrontowana z wyobrażeniem. Za chwilę trafi do Waszych rąk książka niezwykła. Tak myślę. Pisana nie przeze mnie. Przeze mnie jedynie przypomniana. Jedynie (?) nadałem jej nowe, polskie zdania, emocje.  Odczytywałem i słowa […]

Inwentaryzacja

„Prawdziwy wizerunek człowieka ginie między jego fotograficznymi odbiciami” (Karol Joźwiak, Zofia Rydet) Bylem, widziałem, odnotowałem. Mam ze sobą po(d)ręczny minikatalog wystawy Twórcy kultury śląskiej 2015. Zdjęcia Krzysztofa Millera i Marka Wesołowskiego. Do niektórych będę wracał. Portrety –  te po nas pozostaną (tak twierdzą teoretycy fotografii). Impresja, 23 października 2015 r.

Dussmann. Miejsce, gdzie wciąż słychać szelest przewracanych kartek…

To jest miejsce, które zawsze odwiedzam ilekroć jestem w Berlinie. Nie dlatego, że muszę. Zdecydowanie bardziej dlatego, że mogę sobie wyobrazić wizytę w Berlinie bez zobaczenia, nie wiem Bramy Brandenburskiej (?), ale już z trudem wyobrażam sobie pobyt w Berlinie bez zaglądnięcia do Dussmanna. Dussmann to coś czego nie ma Warszawa, nie ma Kraków. Katowice, niestety też nie mają. To wielki skład książek, księgarnia w najlepszym rozumieniu tego słowa, w której można się zagubić i odnaleźć […]

Dworzec Anhalter. O Berlinie inaczej

Przeczytałem niemal wszystkie reportaże ze zbioru  Mur. 12 kawałków o Berlinie (dziwne, ale numer 12. wciąż się koło mnie „kręci”: a to lista 12. z której kandyduję, a to restauracja „12 Apostołów”, którą dzisiaj mijałem w śródmieściu Berlina). Po ich lekturze  nie mogę ukryć pewnego rozczarowania. Ale może trzeba znać to  miasto inaczej, by wiedzieć, że najważniejsze rzeczy to te, które zdarzają się tutaj o poranku? Są dalekie od historii […]

Powroty. Berlin w oka mgnieniu

Powrót na chwilę? Momenty wykradane, by zobaczyć miejsca znane, jak te wokół Schlesisches Tor i nowe, choć wciąż bez nazw. Chwila, gdy kontury tygrysa na Oppelnerstrasse wypełniły się kolorem…, a stoliki w pobliskich knajpach wypełniły się osobami świetującym rozpoczęty weekend. Kreuzberg w wieczornej odsłonie. [Berlin, 16 października 2015 r.]    

M3 Hansa Scharouna

Berlin. Wysokościowiec przy ulicy Heilmannring 66A w dzielnicy Böblingen. Atelier Hansa Scharouna. Wieżowiec (niem. Wohnhochhaus) Orplid liczy przyzwoite siedem pięter i nawet w tej liczbie widać powściągliwość Scharouna i jego inne – od prezentowanego przez współczesnych mu architektów – myślenie o architekturze. Projektował ją na miarę przeciętnego człowieka, owego Jedermanna II połowy 20. wieku. Bliska mu była idea architektury zmieniającej kontekst społeczny, pozytywnie […]

Za chlebem… Sprawy Górnego Śląska. Konkretnie i na temat (Dlaczego kandyduję – 3)

231 tysięcy mieszkańców województwa śląskiego wyemigrowało za chlebem za granicę… Takie dane przedstawił w 2013 roku Główny Urząd Statystyczny. Nie wiem ilu przybyło od tego czasu, ale nawet taka liczba poraża i zmusza do zadania kilku pytań. Jak pisała prasa województwo śląskie było najbardziej dotknięte falą wyjazdów, a komentarze, które się wówczas pojawiły mówiły wręcz o wyludnianiu się województwa śląskiego. Unijny raport ośrodka eksperckiego Shrink […]