(No) Better Place. Izrael (6)

(No) Better Place Parking koło jednego z hoteli. Niemal pusty. Jeden, dwa samochody. I ten napis Better place, który dla niewtajemniczonych jest przywołaniem historii  izraelskiego start-upa, który miał zelektryfikować motoryzację tego kraju. Dobry początek do pytania o to, gdzie i czy jest better place do życia, niż to w Izraelu… Pisanie o Izraelu jest trudne dla kogoś, kto przybywa  tam nie po raz pierwszy, ale nadal na zbyt krótki […]

Niebieski (Blue)

„Spodobała ci się żółta torba, to kup niebieską…” czytam (cytując mniej lub bardziej wiernie) pewien slogan reklamowy w IKEA. Czy naprawdę ktoś nie myśli? A może to taka wielka metafora i próba definiowania naszych współczesnych wyborów – „w zastępstwie i obok”. Myślę więc i  naiwnie (bo przecież „who cares”) odpowiadam Wielkiemu Nieobecnemu – „Nie kupię. Spodobała mi się  żółta, a nie niebieska”. Moje wybory […]

Z off-u

Wczoraj w TVN24 w „Czarno na białym”, usłyszałem niewczesne żale byłej minister kultury, że coś sie zmieniło (w kulturze i  „ale o co chodzi?”) i że nie rozumie, i ktoś komuś nie wybaczy itd. Owszem się zmieniło, niestety wcześniej. To właśnie stworzyło fatalny precedens i… jest jak jest… teraz. Zadziwia ten brak refleksji.

Dwa

Mój „facebook” przypomniał mi, że ten blog ukończył właśnie dwa lata. Pomyślałem natychmiast o tym, co o czyms takim jak wydarzenie (w sensie fotograficznym i historycznym) pisała Susan Sontag. Wydarzenie „(…) to coś, co można sfotografować (…)”. Dość prosta definicja. O reszcie, czyli czy coś jest wydarzeniem, czy tez nie przesądza ideologia…, dodaje w innym miejscu. Jaki byłby więc portret tego blogu? Kim jestem […]

List

Wpis dedykowany Otrzymałem dzisiaj wyjątkowy list. Jakieś cytaty? Nie. Jest coś takiego jak tajemnica korespondencji… Ale jeśli czytam, że mój blog odmienił czyjeś życie, to czuje się z tym wyjątkowo. I to nie jest próżność, literackie spełnienie. To raczej dotknięcie świata, który stał za słowami. I ktoś powiedział na głos, że nie ulegam ułudzie. Dziękuję.

Nostalgia jako choroba oczywista. Słowo na wtorek (7)

Krążymy wokół przeszłości żywiąc się nią, czerpiąc z sentymentu za minionym. Inspirację, łagodzenie (wciąż) strachu przed wchodzeniem w nowy wiek.  W czasy, które okazują się mniej oczywiste od tych jakimi spodziewaliśmy się, że będa. Z jej pomocą chcemy zrozumieć siebie jakimi jesteśmy dzisiaj? To podobno typowe dla cywilizacji żyjących na przełomie wieków. To potrzeba umuzealnienia rzeczywistości, zobaczenia z czego wyrastamy i zrozumienia co nas ukształtowało? Dostrzegam dziwną […]

O potrzebie mówienia

Film Julie walking home (2002) w reżyserii Agnieszki Holland, przypomniał mi co istotne i ważne, gdy nas lub kogoś z naszego otoczenia dopada nowotwór, rak. Niechętnie się o tym pisze i mówi. Może przede wszystkim dlatego, że czym innym jest nowotwór widziany jako abstrakcyjna jednostka chorobowa (która nas nie dotyczy), a czym innym jego doświadczanie dzień po dniu, godzina po godzinie. Nawet jeśli to doświadczenie z drugiej ręki. […]

Głos w obronie

Dotarł do mnie niezwykle ciekawy apel historyków francuskich, którego polską wersję opublikowano w tygodniku „Przegląd” (18-24.05. 2015), pod nieco Miłoszowskim tytułem Zniewolona historia.  Zastanawiające jest to, że mówimy  o dokumencie, który powstał w… grudniu 2005 roku! Czy nadal Zachód i Wschód Europy dzieli cywilizacyjnie cała dekada? Okoliczność ta szczerze mnie poruszyła… Czego dotyczy apel, który nigdy nie był upowszechniany w mainstreamowych mediach w Polsce? Choć […]