Waranasi. Koniec i początek

Varanasi (Waranasi) to miejsce bez którego odwiedzenia nie można zrozumieć Indii. Tych dawnych i współczesnych. Współczesne rozpościerają się nad rzeką. To riksze wyposażone w Internet i telefoniczne połączenia międzynarodowe. Świat jest na wyciągniecie ręki. Świat realny i wirtualny. W Indiach jest łatwiej o sygnał internetowy, niż o chleb. Bez tego ostatniego  umiera zdecydowanie więcej osób, niż z powodu braku dostępu do sieci… Jak zawsze , jak wszędzie kilka rzeczywistości […]

Blow (your) horn!!! Trąb ile masz sił !!!

Jogiczny weekend przywołał wspomnienia z Indii. To było do przewidzenia…? Tym razem migawki z hinduskich dróg. Wszechobecne TATY mijające się w ostatniej chwili na dużych prędkosciach. Taka wojna nerwów. Kto komu i kiedy ustąpi. Jeśli ktoś nie zdąży, jest źle.  Bardzo. Jadąc na północ w kierunku Haridwaru nie raz widziałem zmasakrowane ciężarówki po zderzeniu czołowym. Nie zdąrzyły się minąć. Zanim się miną lub wyprzedzą, jak wojownicy […]

Wspomnienie Varanasi i obrazy z Dolnego Śląska

Obrazy z Indii napłynęły do mnie podczas minionego weekendu. Tutaj ich nie znajdziecie… Może wkrótce do nich powrócę. Zatęsknilem za kolorami Jaipuru i światłem nad Varanasi nim wstanie słońce… Warsztaty jogii i fotografii. Poszukiwanie momentu. Chwili, gdy bycie oznacza spełnienie i zatrzymenie. Kadru i oddechu, by zrozumieć po co (oddychamy?)