Zielone miasto

Kolory Niderlandów. Zielone miasto s-Hertogenbosch Holandię opuściłem na dobre w 1991 roku. Potem marzyłem o niej i śniłem, jak marzy się i tęskni do (pierwszej) miłości swojego życia. Pewną forma ersatzu w zaspokajaniu tej tęsknoty były moje teksty w pierwszych redakcjach przewodników PASCALA po Holandii i po Amsterdamie. Pozwalały powracać do miejsc, które pamiętałem i do tych, których nigdy nie widziałem choć mówią, że to mały kraj. Może. Wielki jednak duchem i tradycją. […]

Thérèse ma kota….

Balthus (Balthasar Klossowski de Rola) spotkał ją kiedyś w 1936 roku. Było to już dwa lata po sukcesie jego paryskiej wystawy, a maniera jego malarstwa była już utrwalona, rozpoznawalna i pożądana, cokolwiek może znaczyć to słowo w kontekście Balthusa i jego osoby. Maniera ta była pomieszaniem odświeżonej akademickiej figuracji i stanowiła mikst tradycji malarskich łączących dokonania współczesnych mu kolorystów, surrealistów, czy malarstwa portretowego włoskiego Quattrocenta. […]

Czarno na białym

Przeczytałem sobie dwa teksty odnoszące się do Muzeum Śląskiego, jakie niedawno ukazały się w prasie. Ten pierwszy, autorstwa Henryka Wańka „Kopalnia cudów” (SZUM, nr 11 zima 2015-wiosna2016) jest celną i bardzo wyważoną oceną wystaw stałych w nowym Muzeum Śląskim i – co dla mnie istotne – dokonuje bardzo wnikliwej analizy tego, co zostało z wystawy stałej historii Górnego Śląska,  „(…) zepchniętej do „kąta”, jakby […]

Powroty. Bellmer w Katowicach

Bellmer nie stworzył „Bóg wie ile” lalek, jak zwykło się potocznie sądzić. To część naszej (nie)wiedzy na jego temat. Było ich raptem trzy. Jedną możemy zobaczyć na wystawie, która dobiega właśnie końca w Katowicach. Właściwie to znajdziecie na niej jedną lalkę i pół, bo w  kolejnej z sal zobaczycie prototyp lalki „Ręce” (1971) inspirowany załamanymi w rozpaczy dłońmi Marii z ołtarza z Isenheim autorstwa Mathiasa Grünewalda. Bellmer na zdjęciu w 1912 […]

Przekraczanie rubikonu (9). W ósmym niebie

W ósmym niebie z Archibaldem Motley To był wyjątkowy czas. Epoka jazzu, toksycznego życia nocnego, które powoli wyniszczało, choć współcześni, jak żona Francisa Scotta Fitzgeralda, Zelda, nie mogli sobie wyobrazić życia innego jak to zanurzone  między jazzem, morfiną i właśnie morzem wypijanego alkoholu. Wyobrazić i… innego przeżyć. Myślę o tamtym czasie i patrzę na jeden z obrazów, który  namalował Archibalda Motley’a. Bo jest w nim jazz, rozedrganie […]

Przekraczanie Rubikonu (3). Wanted Edward Hopper

Dzisiejszy spacer po Nowym Jorku, był jak przypomnienie jednego z wątków z „Francuskiego pocałunku” (1995), w którym Meg Ryan desperacko chce zobaczyć wieżę Eiffla, ale robi to tak pechowo i niezgrabnie, że przez większość swojego pobytu w Paryżu nie może jej dostrzec, choć ta jest tuż obok, za nią, za najbliższym rogiem… Moją wieżą były dzisiaj obrazy Edwarda Hoppera. Zamiast do nowej siedziby Whitney Museum of American Art (posiadającego jedną z największych […]

Takie trzy po trzy… (muzealne)

Cieszyłbym się gdyby Muzeum Śląskie pod nowym  kierownictwem żyło wreszcie dokonaniami, których jest bezsprzecznym autorem. Niestety tak się nie dzieje.  Z czymś jest jakiś problem?… Może to faktycznie kwestia określonego poziomu kreatywności? Autentyzmu? Świeżości i wizji? Nie wiem, ale w obecnej sytuacji myślałbym raczej o tym, co przyniesie muzeum przyszlość, niż zajmował się serwowaniem publicznośći wynurzeń jak te, które ostatnio odnajduję w elektronicznej wersji Polityki (z 25 października […]

Mój Śląsk. Pełny tekst wystąpienia w Sali Sejmu Śląskiego w 2012 r. Dlaczego kandyduję do Sejmu (2)

Wystąpienie w Sali Sejmu Śląskiego w 29 października 2012 roku podczas obrony projektu wystawy stałej Historii Górnego Śląska (nie było wcześniej publikowane) Szanowny Panie Przewodniczący, Panie Marszałku, Szanowni Państwo, Ślązacy mają swoją własną  twarz, ale mają kłopoty z zobaczeniem jej w lustrze, chciałoby się powiedzieć za Rudolfem Chmelą, parafrazując jego wypowiedź, gdy ten pisał o problemach z budowaniem i odnajdywaniem  tożsamości Słowaków. Wystawa stała w Muzeum Śląskim […]

Muzeum Ślaskie – niewykorzystana szansa. O wystawie stałej Jerzy Halbersztadt

MUZEUM ŚLĄSKIE – niewykorzystana szansa* Wystawa historyczna w Muzeum Śląskim w Katowicach – nasycona ciekawymi informacjami, a jednocześnie bojaźliwa, fragmentaryczna i unikająca podejmowania trudnych problemów. Paradoksalnie, jej obecna forma, przez kontrast, jest świadectwem odwagi i mądrości Leszka Jodlińskiego, który ją wymyślił i kierował stworzeniem pierwotnego projektu, dopóki Bogdan Zdrojewski, minister kultury (ale także osobliwie rozumianego dziedzictwa narodowego), i lokalni koledzy partyjni ministra, nie uznali, że lepiej będzie […]

Dwie prawdy, dwa teksty

Z zainteresowaniem sięgnąłem po ostatni numer miesięcznika Przegląd polityczny ( nr 131, 2015). Skusiła mnie informacja na okładce (Polskie tożsamości) i nazwiska kolejnych autorów, których do współpracy zaprosił Wojciech P. Duda, redaktor naczelny tego tytułu. Zdecydowanie najciekawszym z mojego punktu widzenia tekstem był ten, który na otwarciu nowego Muzeum Śląskiego wygłosił prof. Robert Traba. O referacie było głośno, a wielu którzy usłyszeli wystąpienie profesora pozostawało pod jego wrażeniem. Z wielu […]