Znaki i godzina zero

Opawa ma kolosalne problemy z pamięcią. Gdy dzisiaj świętuje się tu rocznicę 1945 roku, pisze się i mówi o „umarłym mieście” i  „godzinie zero”. Zero, czyli wcześniej czy potem niczego nie było? Co umarło? A co zostało? Spacer po ulicach miasta, które przetrwały tamten czas uświadamia, że z pamięcią nie byłoby tak może źle, gdyby dokładniej rozejrzano się dookoła. Są kościoły, które nie są świątyniami,  puste i zamknięte kościoły, do których nie wejdziemy. […]

Zdjęcie. Das Lichtbild

[Historie Niemców na Kresach II RP – fragment nieistniejącej opowieści. część 2] W Georgu, podobnie jak w wielu w jego rodzinie, wojna światowa została zapamiętana jak mozaika z potłuczonego szkła. To najpierwotniejsze wspomnienie dotyczyło niejasnych, nieostrych  i dziecięcych obrazów z czasu Wojny Światowej. Strachu przed śmiercią, głodu, obcych szwędających się po obejściu. Wojna gdzieś tam, a czasami nader blisko przetaczająca się przez ich wioskę. Bez skrupułów i ostentacyjnie. […]

Podróż Georga

Pociąg, którym podróżował Georg powoli wtoczył się na dworzec. Na peronie dostrzegł napis Kattowitz. „A więc to już ten Śląsk” – pomyślał. Za nim były setki kilometrów i jego Lwów, a właściwie Lemberg, tylko tak myślał o mieście, które wczoraj opuścił. Lipiec 1941 roku miał być początkiem jego nowego życia. Ojciec nie był zadowolony z jego decyzji. Nic nie mówił, gdy oświadczył w domu, że zgłosił się na ochotnika do formacji SS. […]