Cielesność Natalii LL lub banan, jako mroczny przedmiot pożądania…

Wystawy Natalii LL już nie ma. Trwała do niedzieli 19. kwietnia 2015 r., więc to raczej opowieść o czymś czego już nie zobaczycie, choć tworząc ten wpis miałem nadzieję, że zdążę przed jej zamknięciem. Mimo tego, że piszę o czymś już obiektywnie nieistniejącym, to jednak poświęcę tej wystawie kilka słów uwagi, bo była naprawdę świetna i z kilku powodów wyjątkowa.

Wyjątkowa, bo po niemal 16 latach, była pierwszą tak dużą monograficzną prezentacją twórczości  Natalii LL.  Dodatkowo miała to szczęście (co nie jest w Polsce normą, o czym wie każdy odwiedzający polskie muzea i galerie), że uzyskała naprawdę doskonałą oprawę scenograficzną autorstwa Małgorzaty Szcześniak. Dyspozycja kolorów i płaszczyzn oraz kształtowanie przestrzeni sal ekspozycyjnych świetnie dopełniało fotograficzne wydruki i zdjęcia oraz wideo-instalacje artystki.  Szcześniak kreowała w wielu przypadkach swoistą camerę obscurę, przez którą oglądaliśmy  obrazy Natalii LL  i ich  zwielokrotnienia. Czasami natomiast, my widzowie zanurzaliśmy się w tej przestrzeni, podobnie jak banan ginący w ustach modelki w cyklu „Sztuka konsumpcyjna”

„Sztuka konsumpcyjna” (1972) była pracą, która otwierała wystawę. Ten bodaj najistotniejszy i najbardziej znany cykl  od razu konfrontował nas z legendą artystki, pracą wręcz ciążącą nad tym, co stanowi o jej „ludycznej” percepcji. To nadal jej znak rozpoznawczy, jej dzieło ikoniczne, jej jogurt wypływający z ust modelki, wargi zwilżane zmysłowym ruchem języka.  Kiedyś skandalizująca, idąca w kontrze do obyczajowości Natalia LL… Artystka, którą „znamy”  z podręczników polskiej sztuki współczesnej

Praca ta, co też było wyjątkowe i miało miejsce po raz pierwszy w historii prezentowania fotografii Natalii LL, pokazana została w Warszawie w formie fryzu. Ten przeglądał się w filmowej rejestracji z tytułowej konsumpcji, czyli pochłaniania banana (między innymi).

„Sztuka konsumpcyjna”  to praca, która dotykała wówczas (mówimy o roku 1972!) śmiało i prowokacyjnie potraktowanej kobiecej zmysłowości, łamiącej tabu seksualnego spełnienia. Śmiałe obyczajowe wyzwanie i wyznanie  artystki, widzącej w seksualności (kobiecej, raz jeszcze) i intymności, temat wart zainteresowania i demitologizacji na oczach zadziwionej i bulwersującej się (wówczas) gawiedzi.

Pojawiający się w obrębie wideo-instalacji i na fotografiach Natalii LL banan (także w jej późniejszych pracach z lat 90-tych (praca Banan II, 1995), każe mi powrócić do jego wyobrażenia na wystawie Andy’ego Warhola (co za koincydencja formy i czasu…) „15 minut sławy” , którą wciąż jeszcze można obejrzeć w Opawie. Banan tu i tam. Owoc zakazany, ulubiony motyw popartowski…

U Natalii LL poza oczywistymi treściami symbolicznymi (fallicznymi, erotycznymi), banan to symbol luksusu i świata niedostępnego, widzianego z perspektywy ówczesnej naszej (PRL-owskiej) małej stabilizacji,by sięgnąć po wypróbowanego Tadeusza Różewicza. Konsumpcji, powiedzmy to sobie wprost, bardziej wymarzonej niż realnej. Banan u Natalii LL to element (co dla mnie oczywiste) oddziaływania popartu (także warholowskiego) na wrocławską artystkę.

U Andy’ego Warhola było to szydzące odniesienie się do zawartości lodówki z  lat 60-tych XX wieku i nowych fetyszy amerykańskiego konsumpcjonizmu. Nam wówczas nieznanego, a poznanego kilka dekad później za sprawą m.in. amerykańskiego serialu TV „Mad men” (2007-), w którym czarodzieje reklamy zamieniają kartony proszku „Brillo” w obiekty konsumenckiego uwielbienia i grzesznego pożądania (przez gospodynie domowe).

Natalia LL przez kolejne dekady konsekwentnie operowała nagością jako kluczem do szukania między innymi odpowiedzi na pytania o granice traktowania ciała i seksualności jako prowokacji artystycznej lub/ i opisywania podmiotowości i intymności kobiety w zmaskulinizowanym świecie. Sama była zjawiskiem niezwykłym w sztuce (fotografii) zgrzebnego i poprawnego PRL-u, szczególnie gdy pojęcie sztuki feministycznej praktycznie nie istniało, a sukienki wciąż (oficjalnie) zapinano wysoko pod szyją…

Cała wystawa (i jak rozumiem był to zabieg świadomie podjęty przez Ewę Toniak, kuratorkę wystawy),  ułożyła się w bardzo spójną opowieść o przemijaniu człowieka i zdecydowanie wykroczyła poza swoją feministyczną perspektywę.

Osią zuniwersalizowanej narracji stała się kondycja człowieka postrzegana przez pryzmat jego cielesności. Ta ostatnia u Natalii LL jest definiowana zarówno przez wyzwalającą nas erotyczną przyjemność, jak i gorzką choć głęboko humanistyczną  refleksję, że w pewnym wieku ciało jest dla nas wyłącznie tym, co nas ogranicza…

I tak jak kiedyś skandalizujące było ze strony Natalii LL pokazanie nagości młodzieńczej, kipiącej potrzebą spełnienia (cykl Rejestracja intymna, 1968), tak współcześnie równie odważne (w ramach cykli zdjęć Walkirii i Odyna: bohaterów mitologii germańskiej), jest sięgnięcie przez nią po obraz ciała starczego, zużytego, zawstydzonego swoją nieprzystawalnością do współczesnego ideału piękna wpisanego w kod rozmiarów 90-60-90 playmate na ostatnich stronach tabloidów. Starość i jej fotograficzna dokumentacja, portret JEJ i JEGO –  skazanych na obumieranie, marszczenie się i starczą deformację, dominuje w najnowszych pracach Natalii.

Wątki eschatologiczne, po które sięga (czaszki, malowane pośmiertne maski, które Ona – modela – Natalia LL – Walkiria – stara kobieta – zakłada i używa na zdjęciach) wprowadzają do jej prac stan narastającego, niepokojącego (choć nie smutnego) kontrapunktu do opowieści o tym co stanie się z ciałem i  z nami, już za chwilę… lub za jakiś czas.  I tego, co jest na końcu konsumpcji jaką jest… sztuka życia.

***

Co: wystawa „Secretum et tremor” (Tajemnica i drżenie); dostępna do 19 kwietnia 2015 r.)

Gdzie: CSW Zamek Ujazdowski (zakończona)

Kto: Natalia LL

Kurator: Ewa Toniak

Scenografia: Małgorzata Szcześniak

Katalog: jest

Tytuł zaczerpnięto z filmu ‚Mroczny przedmiot pożądania’ (Luis Bunuel, 1977)

Secretum et Tremor...

Sztuka konsumpcyjna (1972; jedno ze zdjęć cyklu)

Sztuka konsumpcyjna, 1972 (zdjęcie wideo-projekcji) Sztuka konsumpcyjna (1972; fragment wideo-rejestracji)

Sztuka konsumpcyjna - interpretacja (na podstawie projekcji wideo, fot. Leszek Jodliński)

Fragment aranżacji wystawy, CSW, 2015

 Rejestracja intymna (1968) Topologia ciała, (1967)

Banan II, fragment wystawy

Ptaki wolności  - zjawa podwójna (2004)

 Transfiguracje Odyna, fragment wystawy

Odwrócenie, fragment wystawy...  Mówiąc o Natalii LL... (rejestracja filmowa  przestrzeni wystawy, 17 kwiecień 2015 r.)

Kruk Odyna (2004; lewa strona), fragment aranżacji wystawy

2 komentarzy do “Cielesność Natalii LL lub banan, jako mroczny przedmiot pożądania…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *