Zatopiony w morzu niezapominajek. Cmentarz żydowski w Opawie

Cmentarz żydowski w Opawie znajduje się w tym samym kompleksie, w którym założono cmentarz komunalny w 1890 projektu Eduarda Labitzkiego. Od początku wydzielono te trzy części: katolicką, ewangelicką i żydowską właśnie. Cmentarz do dzisiaj służy miastu. Miejsce emanuje spokojem i ładem, którego nawet czasy komunizmu nie zakłóciły chaosem i bylejakością.

Cmentarz żydowski, znajduje się po prawej stronie, gdy idziemy do bramy głównej cmentarza. Choć brama do niego jest otwarta, to właściwie to martwe i zapomniane miejsce. Objęte w posiadanie przez nomen omen niezapominajki, cyprysy i tuje.

Historia Żydów kończy się w Opawie, tak jak w większości miast Europy Środkowej. W Opawie, nazywającej się wówczas Troppau o tyle szybciej, że wraz z aneksją Czech, los społeczności żydowskiej dopełnił się szybciej i nieodwołanie. W 1930 roku w Opawie/Troppau żyło 931 Żydów. Dzisiejsza szacunki mówią o 10.. 100 żydowskich mieszkańcach miasta. Innych zresztą, będących potomkami tych, którzy przybyli tutaj po 1945 roku.

Noc Kryształowa z 9 na 10 listopada 1938 roku położyła kres istnienia miejscowej synagogi zbudowanej (w latach 1895-1896), w stylu mauretańskim, charakterystycznym dla tego obszaru i nurtu reformowanego. Płonęła całe dwa dni i jedną noc… Nie wiem, czy jak na przykład w niemieckich Gleiwitz, jedni chcieli gasić pożar i było im żal, a inni mówili, „dobrze im tak”. Rano, 10 listopada 1938 roku, przy ulicy Na Rybnicku 4, stały już tylko wypalone mury. Synagogi nie odbudowano po wojnie i właściwie po tej dacie kończą się także inskrypcje na cmentarzu żydowskim. Jest zaledwie kilka symbolicznych pomników z późniejszego okresu, inskrypcje na macewach przypominają o zamordowanych w Theresienstadt, Auschwitz… Jest też pomnik ofiar marszu śmierci, którzy skończyli swoje życie w Opawie (27 Żydów). Ostatni odnotowany pochówek odbył się tutaj w 1983 roku. Nie odnalazłem go wśród roślinności, która opanowała cmentarz.

Cmentarz dzisiaj wyglądał pięknie. To nie tylko moje zdanie. Spotkani tam Czesi, niepytani przeze mnie również pozostawali pod wrażeniem scenografii, jaką ofiarowała nam dzisiaj natura. Słońce przedzierające przez liście i zieleń cyprysów, kobierzec niezapominajek rozpościerający się niemal po całym cmentarzu… Spektakl kolorów i kształtów, te ostatnie dopełniane przez nagrobki. W różnym stanie i kondycji. Marmurowe, granitowe, ze sztucznego kamienia. Dzisiaj już nie do policzenia, zawarte między liczbą 100 a 600. Pokryte inskrypcjami po hebrajsku, niemiecku, czesku. Nagrobki rozsadzane przez korzenie roślin, przewrócone czasem, złą ręką ludzką. Trwające. Mimo to. Obecnie zresztą trwa projekt zmierzający do inwentaryzacji tego, co czas i ludzie zachowali od zniszczenia. To International Jewish Cementary Project.

Wśród tych nagrobków, które widziałem uderzył mnie, niemal schowany w krzewach i zaroślach, pomnik upamiętniający żydowskich żołnierzy Pierwszej Wojny Światowej, którzy, jak głosi napis, tutaj, w Opawie, daleko od bliskich odeszli oddając swoje życie za ojczyznę. Inny, choć podobny pomnik znam z Cmentarza Żydowskiego w Gliwicach.

Chodzę, patrzę. Nadzieja mnie nie opuszcza. Cierpliwość zostaje wynagrodzona. Nagrobek, ufundowany przez dzieci rodzicom Maxowi i Oldze Breda. Max Breda założyciel i współwłaściciel imponującego domu towarowego Breda& Weinstein, projektu Leopolda Bauera. Choć zamknięty i zaniedbany, jego dom towarowy wciąż zachwyca skalą i jakością swojej architektury.

Przechodzę, patrzę. Nazwiska, które w jakimś stopniu ciągną się za mną jeszcze z czasów gliwickich. Schlesinger, Oberlaender… Rozbudowane, śląskie rodziny żydowskie. Pamięć. Moja.

Pamięć Czechów jest nieco inna. Trafienie tutaj nie jest najłatwiejsze. Jest trochę jak w Gottlandzie.”O tym się nie mówi”, tego się nie upamiętnia. Będąc w Opawie podejmijcie trud trafienia na ulicę Oticką. Numeru nie znam. Ale trud zostanie wynagrodzony.

Droga - brama. Cmentarz żydowski. Opawa Granica. Mur. Cmentarz żydowski. Opawa Dom pogrzebowy. Cmentarz żydowski. Opawa Cmentarz żydowski II. Opawa Cmentarz II. Opawa Cmentarz żydowski I. Opawa P1090733 bis Żołnierz Weinstein. Cmentarz żydowski. Opawa  Pomnik pamięci żydowskich żołnierzy. Cmentarz. Opawa Breda & Breda. Cmentarz żydowski. Opawa Tablica z pomnika żołnierzy żydowskich. Opawa

 

4 komentarzy do “Zatopiony w morzu niezapominajek. Cmentarz żydowski w Opawie

  1. Ślicznie! Wysyp niezapominajek raczej przeczy martwocie i zapomnieniu. Wyglądają trochę jak puchata pajęczyna.

  2. Takie żydowskie „domy życia” zawsze robią wrażenia szczególnie, że całe to dziedzictwo materialne jak i duchowe było skazane na zagłądę i miało zniknąć na zawsze. Jednak ta szalona wizja się nie sprawdziła, a my dziś mamy okazję przez pryzmat tych kamiennych pomników poznać historię naszych żydowskich sąsiadów.

    1. Z prawdziwą satysfakcją przemykam po Pani tekstach i po Pani szufladzie. Ciekawe, wiele trudu dokumentacyjnego… To dobre przygotowanie do podróży, zanim się ją zacznie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *