Grafiki Rudolfa Riedla. Ze Świętą Rodziną i Śląskiem w tle

Przychodzą w wyjątkowych kopertach.

Znać na nich dukt ręki, pieczęć autorską i sygnaturę Autora.

Życzenia opatrzone wyjątkowymi, osobistymi linorytami Rudolfa Riedla.

Członek grupy Gwarek’58, której wystawę kilka lat temu zorganizowało Muzeum Śląskie. Od wielu lat mieszka w Niemczech, ale śmiem twierdzić, że to oddalenie pomaga mu w widzeniu spraw Śląska jasno i bezkompromisowo.

Lubię jego linoryty poświęcone pejzażowi Śląska, z kopalniami, symboliczne i zdradzające ogromną skalę emocji w opisie Jego domowiny, Jego Heiamtu, Jego Śląska. 

Mnie fascynują jego wyobrażenia metropolii, zurbanizowanych krain i piętrzących się wysokościowców, mających coś z majestatu katedr lub co najmniej neogotyckich świątyni Górnego Śląska. Drapacze chmur na jego linorytach nieodmiennie przywołują wyobrażenia z filmów Fritza Langa… i jego Metropolis (1927).

Linorytom świątecznym towarzyszą przemyślenia na temat ‚Slonska’, serdeczne życzenia, myśli od serca układane.

W wyborze, trzy z grafik, jakimi obdarzył mnie Artysta.

Myślę, że choć znalazły się w szufladzie mojego biurka, to jednak podzielę się nimi, sprawiając radość Artyście i tym, dla których będą odkryciem (jak dla mnie) innej wrażliwości artystycznej…

Linoryt Bożonarodzeniowy, Rudolf Riedel (2010)

"Rodzina", Rudolf Riedel, 2011 (1/200; linoryt)

Linoryt Bożonarodzeniowy,  Rudolf Riedel (2014)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *