Jego wolnością była fotografia. Jan Svoboda

Oglądając niedawno zdjęcia fotografików związanych z grupą Český dřevák (inny wpis poświęcony wystawie w Galerii Pusta CD na tym blogu), nie przypuszczałem, że tak szybko wpadnę na innego przedstawiciela tego nurtu w fotografii czeskiej, nieżyjącego już Jana Svobodę. Wybór jego prac prezentowany jest w ostrawskiej Galerii Fiducia.

Czeska fotografia spod znaku Josefa Sudka, tak w przypadku grupy Český dřevák, tak i tutaj była (ponad cztery dekady wcześniej) inspiracją dla twórczości Jana Svobody (1927-1990).

Svoboda, pod wieloma względami podobny do Sudka (introwertyk niedostosowany do czechosłowackiej rzeczywistości doby normalizacji), fotografował swoje najbliższe otoczenie, przedmioty, bardzo rzadko ludzi. Ci zresztą pojawiają się na jego zdjęciach niejako we fragmentach, też ‚uprzedmiotowieni’ (jak jego własny autoportret, w formie zdjęcia leżącego na sfotografowanym stole).

Mimo tych ograniczeń, a może wyborów tematycznych, fotografia Svobody jest pełna życia, jeśli życiem nazywać używanie światła i mroku, nastrojem i emocjami emanującymi z kadrów ‚wydzieranych’ rzeczywistości. Svoboda jest piewcą detalu, małej formy i przedmiotów, o których wie,  że za chwilę przepadną, zmienią swoje właściwości, lub kwestionowanie będzie ich istnienie.  Będzie jak z tymi pustymi talerzami, które za chwilę się wypełnią lub resztkami kawy na dole filiżanki, czy niedopałkiem przed chwilą zgasłym.

Duży format, którego używał, pozwalał mu na operowanie precyzyjnie głębią ostrości. Jego martwe natury i studia przedmiotu przypominają mi w niektórych przypadkach dzieła małych mistrzów holenderskich Pietera Claesza i Willema Claesza Hedy, przed których monochromatycznymi martwymi naturami (szczególnie tymi zanurzonymi w kolorze szkła leśnego) mogłem spędzać długie godziny. Takim wyjątkowym zdjęciem jest fotografia ‘Okno’ z 1963 roku.

W ogóle niektóre z obrazów Svodoby to kadry, o których urodzie, wanitatywnym przesłaniu (jako metaforze świata na naszych oczach przemijającego, rozpadającego się) najlepiej napisałby taki na przykład mistrz Herbert. Ogrody Svobody i barbarzyńskie raje Herberta pasowałyby do siebie idealnie… dając kompletny obraz świata.

Jak przekonuje kuratorka wystawy, Nadia Rovderová, fotografia Jana Svobody, jest obecnie na nowo odkrywana w Czechach. To dobrze. Bo to artystycznie, warsztatowo coś wyjątkowego i nieporównywalnego ze współczesnymi technikami fotograficznymi. Wystawa i zaprezentowane tam zdjęcia są pochwałą fotografii negatywowej, pracy w ciemni i wywoływacza. Znajdziemy na niej zdjęcia z końca lat 60-tych i początku lat 70-tych 20. wieku

Niespecjalnie dziwi mnie, gdy czytam, że w przypływach irytacji, niezadowolenia ze swoich zdjęć,  Svododa niszczył nawet te najlepsze, darł je i ponownie powracał do tematu. Podejmował go z myślą i nadzieją, że to kolejne zdjęcie będzie jeszcze lepsze.

Jan Svoboda, jak wielu artystów żyjących i tworzących w czasie panowania  generalseka Husaka i czeskiej normalizacji, nie chciał by dany mu czas, oznaczał zmarnowane chwile, dni, miesiące, czy życie wreszcie. W tym sensie fotografia Svodoby  była fotografią poszukująca wolności (nomen omen ‚svoboda’ znaczy po czesku wolność właśnie). Jego wolnością była fotografia. W niej ją odnalazł i w  światach, które powoływał do życia.

Fotografia była ucieczką od świata, na który się nie zgadzał i nie miał nań wpływu. Alternatywą w jego przypadku  stało się poszukiwanie własnej, artystycznej przestrzeni. Tym trudniejszej, że rodzaj fotografii, którą tworzył jeszcze przed Praską Wiosną, tym bardziej nie był akceptowany i w żaden sposób wspierany przez oficjalny nurt sztuki po 1968 roku. Svoboda żył w jakimś sensie na marginesie fotografii czeskiej.

W ciszy między jednym, a drugim spustem migawki… Tam się skrył, tam był, tam (jeszcze) pozostaje.

*

Gdzie: Galeria Fidicia, Ostrava

Co: Wystawa Jan Svoboda. Filozof ticha

Kto: kuratorka Nadia Rovderová

Kiedy: do obejrzenia do 23 stycznia 2015 roku (powtórzenie wystawy w Pradze, wiosną 2015 roku)

Galeria Fiducia. Dobry adres

 Jan Svoboda (r.) Późne lata 60-te

 

Wystawa. 'Jan Svoboda. Filozof Ticha' (fragment ekspozycji)

Fragment wystawy

Fala / Vlna / Wave (zdjęcie fot. J. Svobody), 1964

Okno / Window (1963); fragment zdjęcia J. Svobody

 Okno wg J. Svobody (fragm. 1963). Hommage a Pieter Claesz Heda

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *