Jesienny Świerklaniec. Esej fotograficzny

Gdy wychodziłem z parku, myślałem o liściu na korze drzewa. Kurczowo do niej przylegał. Jakby walczył – wbrew wszystkiemu poczynając od sił grawitacji –  z tym co nieuchronne. Tkwił tam zapewne przez kolejne sekundy, może minuty. Na moim zdjęciu pozostanie na zawsze(?). I tylko tutaj jest to możliwe.

Jesień w Świerklańcu.

Zachwyty nad kolorem, światłem i tym, że każdy z owych kadrów jest inną opowieścią o miejscu, które po raz kolejny odwiedzam.

Utrwalanie (Liść) (Świerklaniec, jesień 2016)

Linia (Świerklaniec, 2016) Plama (Świerklaniec, 2016)

Ławka (Świerklaniec)

Kadr (Świerklaniec) Jesień w Świerklańcu

 Ślązaczka (dom Kawalera)

Zbliżenie (Świerklaniec) Światło (Świerklaniec)

Kamień (Świerklaniec) Animal (ŚWierklaniec, fragment dekoracji mauzoleum)

Wspomnienie (w tle Dom Kawalera)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *