Mann znikąd

To nie pierwszy raz, gdy nagle i zupełnie niespodziewanie wszystkie wątki, myśli i słowa spotykają się w jednym miejscu. Na początku jest tylko ten rodzaj zadziwienia, że „nie wiem i że  mi to umknęło”. Spóźnione pytanie „jak?” pozostające bez odpowiedzi. Początek był banalny. Tak jak wówczas, gdy oglądając Nirgendwo in Africa (pol. Nigdzie w Afryce, 2003, reż. Caroline Link), dobiegł mnie dźwięk słów Breslau i Juden. Stało się tak mimo tego, […]

historie pisane przez małe „h”

„… z ekscytacją śledzę historię pisaną przez małe „h” ks. Jan Kaczkowski Ten cytat spadł mi z nieba. To pewien stan emocji, który się pojawia, ilekroć powracam do osoby ks. Jana Kaczkowskiego. Na początku mojego z nim spotkania było (lepsze niż bym chciał) rozumienie czym jest walka – w jakimś sensie i w pewnych stanach beznadziejna – z nowotworem. Walka o godne odchodzenie. Rozumienie, że przegrana w tej chorobie oznacza śmierć i prawo do mówienia o tym. […]

Ogrody Cwajki

To nie pierwsza moja wizyta. Trochę wciąż tak samo. A może nawet gorzej. W Słońcu widać lepiej? I to znaczy, że   rzeczy gorzej się mają? Te same zapachy. Odór  moczu docierajacy do nozdrzy, brud i psie kupy, bo w sumie i o trawnik tutaj trudno. Brudno. Miejsce porzucone, choć wciąż sie tutaj mieszka. Bramy wjazdowe przycięte do rozmiarów drzwi „Made in China”. Brak tynku na ścianach i cegła skruszała. Domy z zaślepionymi […]

Podróż (1). Zdjęcia dwa

Nieznośmy upał. Teraz ogromna burza. Nawałnica. Nie wiem jak nazywa się stan odwrócenia tego, że więcej wody jest nade mną niż pod stopami? Nie ma Kanta,  by spytać kogoś o sens takiego zaprzeczenia prawa ciężkości. Wcześniej Nowy Sącz. Bardziej niż gorąco. Chowam się w krótkim półcieniu rzucanym przez skąpe szczyty dachów. Po raz kolejny, a jestem drugi raz w tym mieście, na witrynie sklepu ze starzyzną, pamiątki […]

Muzyczne trzy po trzy (moje). Literska i Vorbrodt

To z jednej strony taka zaległość, z drugiej  powracajacy zachwyt nad odkrywaniem istnienia muzyki i muzyków, bez których mój świat odczuwania, wzruszeń byłby zdecydowanie uboższy. Literska Gdy pierwszy raz usłyszałem Multikino Technokolor w wykonaniu Joli Literskiej (płyta Małe rzeczy, wspólnie z Rafałem Rękosiewiczem) wiedziałem, że będę ją (płytę) chłonął i chłonął. Nie wiem dlaczego (a może wiem?) nagranie to przypominało mi moją wyprawę do Krainy wielkiego nieba (Big sky country), jak […]

Huta – esej fotograficzny

Byłem tam dzisiaj. Królewska Huta w Chorzowie. A właściwie to, co z niej zostało. A zostało niewiele. To smutne. Trochę budynków, pustych przestrzeni i piachu, i gruzu (i… kuriozalny zakaz fotografowania przez obecnego właściciela dawnej huty Arcelor Mittal). Puste miejsce, jak wyrwane serce. W środku miasta i wspólnoty, którą żywiła. Osierocona Cwajka. Z nieodległymi wieżami kościoła Elżbiety, Królowej Prus (ciekawe, że patronka kościoła nie dostała się jeszcze na ząb […]