Śląsk (nie)idealny

Podczas podróży po Dolnym Śląsku, w małej księgarni przylepionej do Wieży Książęcej w Siedlęcinie, natknąłem się na tę książkę. „Trzy relacje z podróży po Śląsku w XVIII i XIX wieku” (red. Jarosław Szymański, 2006). Łapczywie rzuciłem się na jej zawartość. Lubię ten rodzaj literatury podróżniczej, a że tego rodzaju opisów peregrynacji po Śląsku (także po Górnym) nigdy mi dość, kartka za kartką pokonywałem w szalonym tempie odległości dzielące Jelenią Górę […]

Opactwo w Tamié. Zapiski z Sabaudii (3)

Obrazy o poranku Rozpoczynają się od pól, ponad które wstają wczesnojesienne mgły. Unoszą się nad dachami obór, pastwisk i łąk w dolinie. Droga za Faverges raptownie się zmienia. Do opactwa pozostanie taka właśnie. Długa i wąska. Daje poczucie lekkiej klaustrofobii. W zamian oferuje piękne widoki na Masyw Bagues. Opactwo cystersów (w istocie ich odłamu, trapistów) w Tamié założone jest na zboczu wzgórza. Nie wiem czy tego się spodziewałem, ale gdy docieram […]

Fotografie z walizki. Szkolna wycieczka z Hindenburga

Walizka była stara, ale chyba nie tak stara jak zdjęcia, które w niej leżały. Większość z końca 19. wieku. Tylko niektóre pamiętały czasy, w których wyprodukowano tę walizkę z tektury. Jej papierowa wyklejka nie pamięta już wzoru jaki nosiła… Powróćmy jednak do zdjęć. Górny Śląsk w obrazkach. Portrety, zdjęcia ślubne, komunijne… Fotografie różne, choć jak zawsze dominowały te ze śląskich atelier. Tym razem zadziwiająco liczne z zakładu […]

Prosta historia

Takie historie pobudzają wyobraźnię. Czasami po prostu znajduję je, wysłuchuję z natężeniem. Jak tą o pewnym marzycielu z  miasteczka na Dolnym Śląsku… Wysłuchana dzisiaj w dość niezwykłym miejscu. A było to tak. Rzecz działa się w małym, zapyziałym miasteczku na Dolnym Śląsku. Nic w nim się nie działo, poza tym, że trzeba było żyć. Dużo? Nie dużo? W sam raz dla tych, którzy w tę prawdę uwierzyli. Żył tam chłopiec wyrosły w biedzie […]

Wspomnienie Varanasi i obrazy z Dolnego Śląska

Obrazy z Indii napłynęły do mnie podczas minionego weekendu. Tutaj ich nie znajdziecie… Może wkrótce do nich powrócę. Zatęsknilem za kolorami Jaipuru i światłem nad Varanasi nim wstanie słońce… Warsztaty jogii i fotografii. Poszukiwanie momentu. Chwili, gdy bycie oznacza spełnienie i zatrzymenie. Kadru i oddechu, by zrozumieć po co (oddychamy?)             

Podróże do miejsc bez nazwy

To pewnie niesprawiedliwe. Ale tak to czuję. Podróż tam zawsze niesie pytania o to co zobaczę, bo tak naprawdę nie wiem tego, gdy ją zaczynam.  Nie powinienem się już dziwić. jest tak zawsze.A jednak zadziwienie pozostaje. Ilekroć jadę na Dolny Śląsk, docieram do miejsc, które w jakimś sensie nadal z mozołem budują swoją tożsamość i swoją historię. Mają własną, której nie znają. Żyją przeszłoscią liczoną od 1945 roku. Są dziwnie […]

Dolnośląskie sklepy cynamonowe…

Podróż tam to zawsze pewien rodzaj przygody, podrózy w głąb samego siebie, oczekiwanie na odkrywanie (nie)znanego… Napisy. Znaki tego co zostało. Jak u Brunona S. Świat, który zadziwia nas, że był… Jest? I nie zostanie? Znalezione w Kłodzku…