Mann znikąd

To nie pierwszy raz, gdy nagle i zupełnie niespodziewanie wszystkie wątki, myśli i słowa spotykają się w jednym miejscu. Na początku jest tylko ten rodzaj zadziwienia, że „nie wiem i że  mi to umknęło”. Spóźnione pytanie „jak?” pozostające bez odpowiedzi. Początek był banalny. Tak jak wówczas, gdy oglądając Nirgendwo in Africa (pol. Nigdzie w Afryce, 2003, reż. Caroline Link), dobiegł mnie dźwięk słów Breslau i Juden. Stało się tak mimo tego, […]

Historia bez tytułu, początku i końca (14). Zdjęcie

Ta historia jest taka od początku. Taką jest i teraz. Wywołanie z niebytu istnienia drugiej synagogi w Bytomiu (jej obraz przewija się w przytaczanych i tutaj wspomnieniach Żydów bytomskich), sprowokowało pytanie jak wyglądała… To nie jest zamknięcie tej dyskusji (w Izraelu czekają kolejne materiały, które trafią  na karty tej opowieści), ale zobaczcie co ukazało się moim oczom, gdy pewnego sierpniowego dnia 2016 r. otworzyłem mailową przesyłkę. Oto zdjęcia […]

Historia bez tytułu, początku i końca (11). Matura

Budynek w czerwonej cegle. Trzypiętrowy. Nawiązuje, choć poorany ranami z II wojny, do modnego wówczas stylu niderlandzkiego. Victoriaschule przy dawnej Holzgasse (ul. Kładki 24)… Pierwsza żeńska szkoła (Mädchenschule) w tym mieście. Wzniesiona pod koniec 19. wieku, dobrze wpisywała się w ceglaną estetykę miasta i klimat miast Hanzy. Gdańsk – krótki i odległy od Bytomia przystanek na trasie poszukiwań w tej opowieści. Szkoła nie jest taka zupełnie anonimowa. Gości […]

Historia bez tytułu, początku i końca (6). Cukierki Pana Bernsteina

9 listopada 1938 roku była środa. Późnym wieczorem tego dnia obie bytomskie synagogi przestały istnieć. To znaczy stały jeszcze ich mury, ale to było wszystko co z nich zostało. Skoro była to środa, to domyślam się, że śpiew chórów towarzyszących modlitwom szabasowym po raz ostatni wybrzmiał  we wnętrzach bytomskich synagog w piątek 4 listopada 1938 roku. Czy był to tradycyjny Hymn chwały ? Nie wiem. Nie wiem […]

I nawet kamień zapłacze…

I nawet kamień zapłacze / This stone shall cry  /z inskrypcji na nagrobku na cmentarzu żydowskim w Wielowsi/ Wiem, że każda gra słowami jest ryzykowna i trudna. Z drugiej strony pewien poziom skojarzeń lingwistycznych może prowadzić do odkrywania światów wcześniej nieistniejących… Stoję oto przed słupami znaczącymi dawną bramę na cmentarz żydowski w Pyskowicach  (do 1945 roku Peiskretscham) i nie mogę się oprzeć pokusie łączenia słów wyjętych pozornie z kontekstu. […]

Byli, powrócili… Synagoga w Karniowie. Szkic pierwszy

Zaledwie od kilkunastu miesięcy cieszy oko i jest wyróżniając się swoją sylwetką w pierzei ulicy Soukenickiej. Jedyna taka synagoga na terenie Śląska Opawskiego. Jest, o czym przekonuje wnętrze dawnej świątyni, czymś więcej niż dawną synagogą. To miejsce upamiętniające żydowską społeczność tego regionu. Przypomnieniem dokonań Żydów Śląska Opawskiego jest zorganizowana na emporach reformowanej synagogi, naprawdę interesująca wystawa prezentująca wkład tej społeczności w życie gospodarcze i społeczne […]