Historia bez tytułu, początku i końca (13). Dar Samuela Hirscha (wersja 2. – blogowa)

Poszukiwanie początku Właściwie można by zacząć tą historię od tego, że w 1897 roku F.E. Neumann przebudował część chóralną bytomskiej synagogi. Było to już wiele lat po tym, jak 25 maja 1868 roku położono kamień węgielny pod miejscowy dom modlitwy. Nadano mu popularny kostium mauretański. Wiele podobnych synagog powstało wówczas w Europie Środkowej. Taką właśnie wzniesiono w nieodległych Gliwicach. Wzorem, niedoścignionym i wspaniałym była dla […]

Pohańbienie. Cmentarz żydowski, którego już nie ma…

Istniał do 1970 roku. Przez kolejne trzy przestał. Dzisiaj jest przypomnieniem tego wszystkiego, czego w nas możemy się wstydzić. Takie postscriptum do „Pokłosia” i „Idy”. Cmentarz żydowski, kiedyś w Ratibor i Raciborzu. Dzisiaj nie-cmentarz, a  symbol pohańbienia.  

Siedem świec za siedem milionów…

Zmęczony życiem, stary Żyd, potomek rodziców pochodzących z Ostrawy i Krnova, przyjechał tutaj aż z Australii, po raz pierwszy po 1945 roku. Stał przed nami wyliczając kolejnych członków rodziny, którzy zostali unicestwieni w niemieckich obozach zagłady. „Wygraliśmy z zapomnieniem i ze śmiercią” – mówił do siedzących w karniowskiej  synagodze. Dzisiaj, skromnie, powściągliwie świętowaliśmy w niej, my obecni tam, rocznicę wyzwolenia Auschwitz i dzień pamięci ofiar Holokaustu. Rocznicy odzyskania przez ocalonych prawa […]

Petycja Franza Bernheima (wersja rozszerzona)

Między literacką fikcją, a biografią (re)konstruowaną Losy urodzonego w Salzburgu pod koniec XIX w. Franza Bernheima czekają na dociekliwego biografa. Jednym z wielu paradoksów tej historii jest to, że jej główny bohater wciąż pozostaje w cieniu wydarzeń, z którymi związane jest jego nazwisko. Bernheim powoli wychodzi z zapomnienia, w którym, świadomie pozostawał. Powiedzmy sobie też od razu, mając na uwadze siłę oddziaływania fikcji literackiej, że postać Franza Bernheima wykreowana […]