Historia bez tytułu, początku i końca (5). Maszyna do pisania doktora Kamma

Nowojorskie Forrest Hills. Jedna z enklaw żydowskich w Nowym Jorku. Otulone sidingiem, małe pobielone domki. Rezydencjonalna zabudowa z połowy lat sześćdziesiątych, w cieniu ceglanych domów mieszkalnych. Na nie i na pobliską 66. Aleję patrzą zmęczone, a może po prostu stare oczy doktora nauk prawniczych Güntera M. Kamma. Jest rok 1977. Zimny, bezśnieżny poranek 3. lutego. Emerytowany adwokat Kamm właśnie siedzi przy swoim dębowym […]

Malowany ptak… Obrazy NYC.

Opowieść o tych, którzy na spotkanie przy wigilijnym stole już nie dotrą… U zbiegu Wall Street i Broadway stoi grupka osób z wysokimi tyczkami. Jak wielu innych ludzi spotkanych tego dnia na nowojorskich ulicach i ci robią coś, co – przez chwilę – pozostaje ich odrębnym i tajemnym rytuałem. Cel jednak zostaje osiągnięty. Ludzie przystają i jak ja, robią zdjęcia. Oni zaś wzbudzają krótkotrwale zainteresowanie. Nikt […]

Radioman, jako sposób na odczuwanie świata

Obejrzałem (słowo, miałem robić coś zupełnie innego) świetny film w reżyserii Mary Kerr z 2012 roku Radioman, który opowiada o ikonicznej postaci, kiedyś włóczęgi i alkoholika, a dzisiaj jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci filmowego Nowego Jorku… Zagrał w ponad 100 filmach, w tym mojej ulubionej serii Bourne’a.  W tej ostatniej nigdy go zresztą  nie  dostrzegłem, dopóki w „Radiomanie” właśnie, na zwolnionym ujęciu poprzedzającym napisy kończące Krucjatę Bourne’a (2004), […]

Przekraczanie Rubikonu (3). Wanted Edward Hopper

Dzisiejszy spacer po Nowym Jorku, był jak przypomnienie jednego z wątków z „Francuskiego pocałunku” (1995), w którym Meg Ryan desperacko chce zobaczyć wieżę Eiffla, ale robi to tak pechowo i niezgrabnie, że przez większość swojego pobytu w Paryżu nie może jej dostrzec, choć ta jest tuż obok, za nią, za najbliższym rogiem… Moją wieżą były dzisiaj obrazy Edwarda Hoppera. Zamiast do nowej siedziby Whitney Museum of American Art (posiadającego jedną z największych […]

Przekraczenie Rubikonu (1)

Początki bywają trudne. Ale dlaczego aż tak bardzo… Przede mną mnóstwo wody do pokonania. Podróż, która jeszcze sto lat temu trwałaby kilka dni i kosztowała mnie sporo niewygody, rozegra się w kilkanaście godzin. Tymczasem mój telefon został zresetowany, dane utracone. Czy to nie symboliczne? To co mam, mam ze sobą. Reszta za mną, poza mną?  No, nie przesadzajmy z tą symboliką. W każdym razie nagle komputer staje sie moim jedynym […]

Petycja Franza Bernheima (wersja rozszerzona)

Między literacką fikcją, a biografią (re)konstruowaną Losy urodzonego w Salzburgu pod koniec XIX w. Franza Bernheima czekają na dociekliwego biografa. Jednym z wielu paradoksów tej historii jest to, że jej główny bohater wciąż pozostaje w cieniu wydarzeń, z którymi związane jest jego nazwisko. Bernheim powoli wychodzi z zapomnienia, w którym, świadomie pozostawał. Powiedzmy sobie też od razu, mając na uwadze siłę oddziaływania fikcji literackiej, że postać Franza Bernheima wykreowana […]