Nad Kanałem Młynówki

Nie planowałem tego, że idąc wzdłuż Kanału Młynówki, dopadnie mnie niewidziany obraz Nocy Kryształowej. Zdominuje moje emocje, uczucia. Nie wiedziałem zbyt wiele o przebiegu Nocy w Opolu. Nie wiedziałem o tym, że by spalić synagogę,  nocą zawleczono pod nią rabina Hansa Hirschberga. W nocnej koszuli, nocą rozlewał mozolnie benzynę we wnętrzu synagogi i zmuszony przez nazistów, podpalił dom modlitwy. Dzisiaj poza kamieniem z pamiątkową tablicą, jedynym widomy znakiem istnienia synagogi […]

Historia bez tytułu, początku i końca (10). Fotografia

„Roland Barthes przewraca się w grobie ze zgrozy, słysząc, jak MIT – wtórny system modelujący – likwiduje pierwotny sens języka, czyli tej fotografii” (zasłyszane, dziwnie pasujące) Susan Sontag pisze o fotografiach, po których obejrzeniu się zmieniamy. Bezpowrotnie. Definitywnie. Tak jest w przypadku i tej historii. Staje się inna, a my z nią, gdy oglądamy postaci z jej kart. To „oglądanie” jest zresztą pojęciem umownym. Lewczyński by się ucieszył. Nie lubiłem […]

Historia bez tytułu, początku i końca (6). Cukierki Pana Bernsteina

9 listopada 1938 roku była środa. Późnym wieczorem tego dnia obie bytomskie synagogi przestały istnieć. To znaczy stały jeszcze ich mury, ale to było wszystko co z nich zostało. Skoro była to środa, to domyślam się, że śpiew chórów towarzyszących modlitwom szabasowym po raz ostatni wybrzmiał  we wnętrzach bytomskich synagog w piątek 4 listopada 1938 roku. Czy był to tradycyjny Hymn chwały ? Nie wiem. Nie wiem […]

Dźwięk tłuczonego szkła

Noc Kryształowa w Gliwicach. Tekst nie tylko z powodu zbliżającej się kolejnej rocznicy 9/10  listopada 1938 roku. Ciekawość i przestrach Za każdym razem, ilekroć przechodziłem koło domu przedpogrzebowego,  nowego cmentarza żydowskiego w Gliwicach, (przy obecnej ulicy Poniatowskiego), z niepokojem spoglądałem na wypalone okna tego budynku. Najpierw była to dziecięca ciekawość, zmieszana z lekkim niepokojem. Jego źródłem było przeczucie bliżej nieokreślonej katastrofy, która w przeszłości musiała dotknąć to miejsce. Potem pojawiały […]

Opawska Synagoga

Powróciła na moment. Opawska synagoga Jest. Zdjęcie przywraca jej fizyczność, kształt, materię elewacji. Na ulicy – poruszenie. Pojawiają się dawne, niewidziane postaci. W pobliskim domu synagogalnym, chwalą już innego (?) Boga. Na cegłach ślady. Odciski palców nawet nie tych, którzy z mozołem układali mur, lecz osób, które te cegły powołały do życia, uformowały. Robotników, którzy wkładali je do pieca i wciąż ciepłe, wyciągali z jego czeluści. Zachwycają mnie […]

Zatopiony w morzu niezapominajek. Cmentarz żydowski w Opawie

Cmentarz żydowski w Opawie znajduje się w tym samym kompleksie, w którym założono cmentarz komunalny w 1890 projektu Eduarda Labitzkiego. Od początku wydzielono te trzy części: katolicką, ewangelicką i żydowską właśnie. Cmentarz do dzisiaj służy miastu. Miejsce emanuje spokojem i ładem, którego nawet czasy komunizmu nie zakłóciły chaosem i bylejakością. Cmentarz żydowski, znajduje się po prawej stronie, gdy idziemy do bramy głównej cmentarza. Choć brama do niego jest otwarta, to właściwie […]

Pejzaże odległe. Synagoga w Wiśniowej

Z korespondencji, którą otrzymuję wynika, że milcząco przyjętym założeniem jest to, że blog ten poświęcony jest wyłącznie Czechom i tego, co jest rutyną mojego życia na obczyźnie. Pisany „bez napinania się”, jak powiedziałby Mariusz Szczygieł (przy okazji donoszę z radością, że jego „Gottland” ma już swoje siedemnaste wydanie w Czechach!), z pewnym rodzajem zawierzenia, że Czechy i Czesi fascynują i w sensie poznawczym są tematem, który „sam się pisze”. Właściwie […]