Przekraczenie Rubikonu (1)

Początki bywają trudne. Ale dlaczego aż tak bardzo… Przede mną mnóstwo wody do pokonania. Podróż, która jeszcze sto lat temu trwałaby kilka dni i kosztowała mnie sporo niewygody, rozegra się w kilkanaście godzin. Tymczasem mój telefon został zresetowany, dane utracone. Czy to nie symboliczne? To co mam, mam ze sobą. Reszta za mną, poza mną?  No, nie przesadzajmy z tą symboliką. W każdym razie nagle komputer staje sie moim jedynym łącznikeim […]