Czesi jak Japończycy, czasami. Słowo na wtorek (4)

Zdziwnienie To trochę dziwne. Czasami to o Węgrzech i Węgrach pisze się, że to europejscy outsiderzy  i nie wynika to wprost z aktualnych kontaktów Orbana  z Putinem (wspomina sie przy takich okazjach o oryginalnym języku, kulturze innej od sąsiednich, alienacji społecznej, czego skutkiem znaczna na tle Europy liczba samobójstw). A tymczasem ja tutaj o Czechach i Japończykach… Owszem zaskakujące, ale po blisko roku pobytu tutaj, nasuwają się czasami pewne porównania i analogie. Skąd […]

Japońskie Boże Narodzenie. Zapiski z klawiatury (14)

Czas Bożego Narodzenia jest w Japonii  czasem wyjątkowym, choć innym od nam znanego. Nie tylko dlatego, że  jest tam tak mało chrześcijan. Japończycy w swoim dążeniu do westernizacji zrobili wiele, by i to święto jakoś wpisać w ich kulturę i doroczny kalendarz świąt. A mimo to…dla przybysza spoza wysp, gaijina (obcego-cudzoziemca) to okres, który myślę trudno się znosi, mając –  jak ja – w pamięci święta rozgrywające się w cieniu betlejemki, przy dźwiękach kolęd i obrazu […]

Otwarcie / Great Opening. Zapiski z klawiatury. Japonia (12,5)

Otwarcie Japonii, odbyło się w dwóch odsłonach. Pierwsze miało miejsce 8 lipca 1853 roku. Czarne, dymiące okręty komodora Matthew Perry wpłynęły do Zatoki Tokijskiej.  Zostawiły Japończykom list i pozostawiły w rozterce, co zrobić i czy warto podjąć walkę, z kimś kto chciał zmienić ich styl życia. Drugi raz  amerykańskie okręty wpłynęły  do Zatoki w lutym 1854 roku.  Było ich więcej i były bardziej natarczywe. […]

Extreme ways. Zapiski z klawiatury. Japonia (12)

Extreme ways Moby wyśpiewujący Extreme ways jest przypomnieniem moich pytań o składniki tożsamości Europejczyka, gdy ten mieszka w Japonii. Muzyka towarzysząca napisom końcowym „Tożsamości Burne’a” (reż. Doug Liman, 2002), po raz pierwszy tam usłyszana, przyniosła swoiste przebudzenie i pytania „o siebie  w obliczu tego, co wokół”. Jak bohater ‘Lost in translation’  w hotelu (pol. Między słowami; reż. S. Coppola, 2003), tak ja obudziłem się […]

Dzwonki na Górze Fuji. Zapiski z klawiatury. Japonia (10)

Pożegnanie na początek Góra Fuji jest wspomnieniem szczególnym w moim myśleniu o Japonii. I jakkolwiek zabrzmi to sentymentalnie i kiczowato był to ostatni widok Japonii, gdy ją opuszczałem 26 września 2007 roku. Widziana z pokładu samolotu, błękitniała na horyzoncie wyrastając ponad chmury, które uczepiły się jej w połowie wysokości. Patrzyłem na nią i im bardziej się oddalała, tym była mi bliższa. Pilot niemieckiej Lufthansy, jakby celowo nadleciał bliżej jej […]

Tramwaje – taka miłość. O Hiroshimie inaczej. Zapiski z klawiatury (5). Japonia

Hiroshima mniej znana To jedno z tych niewielu japońskich miast (innym jest Sapporo na odległym Hokkaido), w którym można spotkać tramwaje. To ciekawy i intrygujący widok, gdy po ulicach stosunkowo nowoczesnej metropolii, suną pojazdy z lat 50-tych i 60-tych. Do niedawna jeździły po Hiroshimie, dwa, które przetrwały wojnę . Widziałem jeden z nich (652), gdy jechał po moście Aioi. Tym samym, który pierwotnie przetrwał wybuch bomby atomowej. Symboliczna, wzruszająca wręcz scena… […]

Zapiski z klawiatury. Japonia (1)

„Lotniskowiec U.S. Japan”, czyli lądowanie w obcym kraju i co do niego się przywozi w bagażu Pytania o Japonię i mieszkających tam ludzi, padały i padają bardzo często. Dobrze to rozumiem, bo to rodzaj pytania o to, jak wygląda inny, nieznany świat. Nieznany bywa synonimem w tym przypadku świata mitycznego, fascynującego i sprowadzanego do stereotypów mieszczących się między wyobrażeniami na temat kodeksu bushido, gejszy, czy wiedzą na temat tak naprawdę nieznanej historią […]

Tokijskie migawki

Tokio to duże miasto. Kontrastów, zachwytów, odmienności. Gdy myślę  o Japonii, opowiadam o tym, co tam widziałem (przeżycia zostawiając dla siebie) lub czego dowiedziałem się o miejscu i ludziach, w oczach słuchaczy widzę narastające zdziwienie i niedowierzanie. Przecież tak wiele wiedzą o tym miejscu, kraju, ludziach… Dotykają japońskiej (?) elektroniki, robią zdjęcia  japońskimi (?) aparatami, jedzą niby sushi i pija tzw. zieloną herbatę. A ja wiem, że bezsenność w Tokio może być […]