Czesi jak Japończycy, czasami. Słowo na wtorek (4)

Zdziwnienie To trochę dziwne. Czasami to o Węgrzech i Węgrach pisze się, że to europejscy outsiderzy  i nie wynika to wprost z aktualnych kontaktów Orbana  z Putinem (wspomina sie przy takich okazjach o oryginalnym języku, kulturze innej od sąsiednich, alienacji społecznej, czego skutkiem znaczna na tle Europy liczba samobójstw). A tymczasem ja tutaj o Czechach i Japończykach… Owszem zaskakujące, ale po blisko roku pobytu tutaj, nasuwają się czasami pewne porównania i analogie. Skąd się biorą […]

Poszukiwany pijak absyntu…

Slavia Jeśli bylibyście w tych dniach w słynnej praskiej kawiarni Slavia, na nabrzeżu Bedřicha Smetany, to mogliście przeżyć rodzaj  małego rozczarowania… Nie dotyczy to tego, ile zostałoby w kieszeni po wyjściu z lokalu, ani jak smakowałaby kawa. Tutaj wszystko byłoby tak jak w przewodniku. Kawa dobra, kieszeń pusta (no, przed tym to chyba nie uprzedzają turystów). Puste miejsce Oto na jednej ze ścian słynnej kawiarni , w której bywali i Kafka  i Rilke, i Havel i Kolař […]

By poruszenie było w nas, a nie na obrazie… Český Dřevák

Spotkanie w tym miejscu musi zadziwiać, zwłaszcza gdy jedna z osób jest z Pilzna i Pragi (004), druga z Pragi (006), no a ta trzecia czyli ja, na ostatnim oddechu dotarła tutaj z Opawy (bez numeru). To „tutaj” to Galeria Pusta CD w Jaworznie. Najmniejsza galeria (wciąż), ze znanych mi na Górnym Śląsku. Jaroslav Beneš (004) i Tomáš Rasl (006) byli członkami niezwykłej grupy fotograficznej Český  Dřevák, co dosłownie znaczy Czeski […]

Filip Singer i jego zdjęcie

Właśnie wyłoniono zwycięzcę w dwudziestym już konkursie Czech Press Photo 2013. Został nim Filip Singer. Wystawa w Pradze potrwa do 31 stycznia przyszłego roku. Wystawy nie widziałem, więc tym razem tylko krótka historia zdjęcia, które wygrało w konkursie, a o którym pierwotnie myślano, że zostało zaaranżowane przez fotografa. W istocie, jak sam przyznaje Singer w wywiadach, fotografii na miejscu nie widział, bo natychmiast po jej wykonaniu przesłał ją do Pragi, podobnie, jak kolejne zrobione […]

Słowo na tydzień. Pohoda

Czesi są już po cokolwiek trudnych obchodach 25-lecia aksamitnej rewolucji (Sametová revoluce).  W prasie wygasają ostatnie relacje i komentarze. W tym roku nie było tak miło jak wcześniej. Zabrakło tego, co Mariusz Szczygieł definiował mianem czeskiego pogodnego, bezkonfliktowego nastroju („pohoda”), a na praskim Albertowie, w kierunku Milosa Zemana poleciały jaja (pewnie czeskie) i pomidory (zapewne holenderskie). Oberwał też towarzyszący mu prezydent Joachim Gauck. Media […]

Cicha rocznica

Kolejna rocznica śmierci Wojciecha Korfantego (17.08. 1939 r.), rodzi pytanie o spuściznę i ocenę jego dokonań.  Pisze to ktoś, kto jest laureatem nagrody jego imienia (w 2013 roku) przyznanej przez Związek Górnośląski. Skoro o Korfantym może każdy (rodzina, jak widać poniżej zwłaszcza), to w atmosferze pewnej ciszy związanej z tą rocznicą, głos zabiorę i ja. Nie zawyły syreny. Nie stanął ruch. Rocznica śmierci Korfantego, przeszła w cieniu ‚cudu nad Wisłą’ i wspomnień […]

111/5-44/43-28. Kobieta z odciskiem palca dziecka…

Wenus z Dolnich Vestonic (cz. Věstonická Venuše) była przede mną na wyciągnięcie ręki. Jej reputacja jest wyjątkowa, znaczenie dla historii i cywilizacji ludzkiej nie do przecenienia, choć w USA określono  jej wartość na 40 mln dolarów. Obok kilku innych przedmiotów znalezionych w pobliżu samej Wenus, to najstarsza znana ceramika na świecie… datowana na około 29 000 lat p.n.e. Jak na swój wiek, bardzo leciwa piękność trzyma się całkiem nieźle… Wenus, niemal tak samo […]

Podróż do Pragi albo Śląsk jest kulturą i losem

Podróż do Pragi. Rozespanie, oczekiwanie na widoki, wrażenia. Lekka presja, czy na pewno to co zobaczę (Pragę znam, ale co w drodze do niej i z powrotem?)  ułożą się w coś, co jest warte opisu? Zapamiętania? W podróży towarzyszy mi lektura Milana Kundery o Czechach, Europie Środkowej. Jest tam miejsce nawet na Polskę. Jego słowa „(…) Europa Środkowa nie jest państwem, lecz kulturą, losem (…)” nie dają mi spokoju. Zdanie „(…) Jej granice są […]