Hopperowskie okno u literatów

Klimat pokoiku w Domu Literatury jest lekko niepokojący. Na korytarzu wciąż stoją, traktowane jak relikwie minionego czasu, porcelanowe resztki tamtego świata. Czasu, gdy „hartowała się stal”, a niemiecki komplet wałbrzyskiej Friederike, nabierał cech swojskich, tylko dlatego, że opatrzony został uspokajającym nadrukiem z akronimem ZLP (Związek Literatów Polskich). Obłaskawianie obcego… Okno widziane o na granicy nocy i brzasku  przypomina mi obrazy Hoppera. Słoneczne światło zastępuje tutaj […]

Cielesność Natalii LL lub banan, jako mroczny przedmiot pożądania…

Wystawy Natalii LL już nie ma. Trwała do niedzieli 19. kwietnia 2015 r., więc to raczej opowieść o czymś czego już nie zobaczycie, choć tworząc ten wpis miałem nadzieję, że zdążę przed jej zamknięciem. Mimo tego, że piszę o czymś już obiektywnie nieistniejącym, to jednak poświęcę tej wystawie kilka słów uwagi, bo była naprawdę świetna i z kilku powodów wyjątkowa. Wyjątkowa, bo po niemal 16 latach, była pierwszą tak dużą monograficzną […]

Słowo na środę (1 października 2014 r.)

Od czasu do czasu trafiam na słowa, które w języku czeskim mnie zaskakują, pewne nieco śmieszą (bo po prostu są inne). Są i takie, które pojawiają się znienacka i w jakimś sensie uwodzą, zapadają w pamięć, nie opuszczają. Niedawno czytając miejscową prasę, natknąłem się na tekst poświęcony sercu Chopina i temu, co można nazwać kontrolą stanu zachowania serca wielkiego muzyka. Prasa polska pisała o tym dość i wystarczająco, nie będę […]