Świat ignorantóf

Wracam z tego „nadmorza” i co znajduję? Z jednej strony nieprofesjonalny, miałki tekst Krzystyniaka Andrzeja, w tygodniku „Do kitu” („Kolejny sukces kulturkampfu”, w: Do Rzeczy., z 4 maja 2016 roku), w którym (powtarzajac wciąż to samo) rozciąga przed czytelnikami wizję zagrożeń płynących z tego, że ktoś poza nim (i jego środowiskiem) ma prawo do mówienia o historii Górnego Śląska. Tekst jest na tyle nieprofesjonalny, że jego autor (nota bene pełnomocnik Sekuły […]

Powroty. Bellmer w Katowicach

Bellmer nie stworzył „Bóg wie ile” lalek, jak zwykło się potocznie sądzić. To część naszej (nie)wiedzy na jego temat. Było ich raptem trzy. Jedną możemy zobaczyć na wystawie, która dobiega właśnie końca w Katowicach. Właściwie to znajdziecie na niej jedną lalkę i pół, bo w  kolejnej z sal zobaczycie prototyp lalki „Ręce” (1971) inspirowany załamanymi w rozpaczy dłońmi Marii z ołtarza z Isenheim autorstwa Mathiasa Grünewalda. Bellmer na zdjęciu w 1912 […]

Biel. Barwa, której nie ma

Wszechświat bieli To ma być wpis o fotografii, ale zacznę od tego, że będzie o słowie/słowach. Anna Bedyńska otwierając wczoraj swoją wystawę „White power” (przypomnijmy, jedno ze zdjęć, portret „Zuzi” został nagrodzony w konkursie World Press Photo 2013 w kategorii portret inscenizowany), potrafiła ciekawie opowiedzieć o tym, czym był dla niej ten cykl, czym spotkania z ludźmi, żyjącymi na marginesie naszego postrzegania rzeczywistości i nie poddających się takim […]

Krótko, bo interwencyjnie

No niestety, nie jest do końca jest tak – jak to mi się wydawało – że oto mijam granicę polsko-czeską i zostawiam za sobą sprawy, które tak czy inaczej dotykają „przyległości” Muzeum Śląskiego. „Nie chcem, ale muszem”, jak mawiał klasyk. Czas na komentarz. Oto po raz kolejny w muzeum, w którym była już konwencja PO (śp. Michał Smolorz napisałby zapewne w swojej estetyce dziennikarskiej o parteitagu śląskiej formacji PO), pokazywano na wybiegu zgrabne modelki, […]

Kreator – esej fotograficzny

Stanley Kubrick. Osoba, pasja, kreacja. To była bardzo dobra wystawa. Nie wiem, czy nie najlepsza, jaką pokazywano w Polsce w 2014 roku. Wyjście poza ramy narracji, biografii, uwikłań dat i miesięcy. Dominującej formy przekazu w polskich muzeach. Nudnej i odrzucanej przez publiczność. Było za to sporo o procesie tworzenia poszczególnych filmów, stawania się reżyserem i świadomym kreatorem refleksji o kondycji człowieka w XX wieku. Za to myślę, patrząc z perspektywy zakończonej […]