Zwrotne myśli

Obejrzałem po raz kolejny Butelki zwrotne (reż. Jana Svĕrák, 2008), ze scenariuszem napisanym przez jego ojca Zdenka Svĕráka i pomyślałem, że zatęskniłem za Pragą i Czechami w ogóle.

Nurt kina czeskiego, który reprezentuje ten film, to uwodzące widza przechodzenie od codzienności  do niezwykłości i zachwytu nad życiem…

Już kiedyś postawiłem tezę, że w afirmacji Czechów dla życia, widzę ich reakcję na to, że zarówno Niebo, jak i Bóg wydają się im pojęciem zupełnie niezwiązanym z ich rzeczywistością. Pogląd ten wciąż wydaje mi się uzasadniony.

Rzeczywistością dla większości Czechów jest życie jakie wiodą i znają. Tu i teraz. Czasami od pokoleń, no i wtedy stają się lekko ksenofobiczni. Ale i to robią z wdziękiem.

Ono (życie) dostarcza im powodów do zachwytu nad jego pozornie oczywistymi przejawami. Uprawiają coś, co w malarstwie oglądanego przeze mnie w Brukseli Magritte’a (świetna wystawa w Królewskim Muzeum Sztuk Pięknych) jest odkrywaniem melancholijnych pokładów tkwiących w każdym przedmiocie i formie ludzkiej aktywności. Rozwijania własnej kompetencji poznawczej, wrażliwości, budowania relacji z innymi. Może dlatego, pewna Czeszka o filmie Svĕráka powiedziała, że jest bardzo śmieszny, ale śmiać się z niego może jedynie cynik…

Butelki zwrotne są jak myśli, które recyklingowane powracają do nas, a my wciąż albo napełniamy je nową treścią albo z premedytacją tą samą, godząc się z tym, że życie to nieznośna rutyna. Rodzenia się, zdobywania doświadczeń, odchodzenia. Jest w tym akceptowanie nieuchronności tego, że natura ludzka w istocie jest wciąż taka sama.

Istotnym wyborem przed jakim stajemy jest afirmacja życia lub niezgoda na jego immanentną niesprawiedliwość i rozczarowania jakich nam dostarcza…

Butelki zwrotne są dla mnie wciąż obrazem, który zamienia to co minione i przypadkowe,  w przedmiot czułego rozmarzenia. Proponuje nam czeską rezygnację z rozumienia świata (a przynajmniej nie dręczenie się tym, że tego nie potrafimy), na rzecz kolekcjonowania obrazów, myśli, emocji i… butelek właśnie. Tych ostatnich z bardzo praktycznych powodów…

Pytanie (widziane w Ostrawie; pażdziernik, 2014)

Praska scena (Praga, lato 2014)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *