Blow (your) horn!!! Trąb ile masz sił !!!

Jogiczny weekend przywołał wspomnienia z Indii.

To było do przewidzenia…?

Tym razem migawki z hinduskich dróg.

Wszechobecne TATY mijające się w ostatniej chwili na dużych prędkosciach. Taka wojna nerwów. Kto komu i kiedy ustąpi.

Jeśli ktoś nie zdąży, jest źle.  Bardzo. Jadąc na północ w kierunku Haridwaru nie raz widziałem zmasakrowane ciężarówki po zderzeniu czołowym. Nie zdąrzyły się minąć.

Zanim się miną lub wyprzedzą, jak wojownicy w hinduskich eposach , kierowcy dmą w swoje trąby, używając klaksonów…

Świat przy drodze żyje z drogi i cierpi z powodu drogi. Droga – jak rzeka – przynosi pieniądze, towary i ludzi.

Gdy dochodzi do wypadku, nie kierowcy (czy współpasażerowie), lecz miejscowa ludność i świadkowie bez względu na okoliczności rozstrzygają, kto był winien. Obcy zawsze będzie winny.

Czekanie na policję może trwać godziny.  Przyjmie opinię tłumu, jak wyrok ostateczny.

Na drodze i na zdjęciach one – hidnuskie ciężarówki i samochody…

Kolorowe, pstrokate, hałaśliwe. Cywilizacyjna metafora Wschodu.

 Spotkanie na drodze / Meeting on the road (heading South / w drodze na południe)

Blow (your) horn / Trąb (ośle)

TATA is everywhere / TATA jest wszędzie National Permit... / Licencja Bus is coming...

Maharadża Jaipuru / Maharaja of Jaipur Przy drodze / Off the road

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *