Brno jest kobietą

To pierwsze spotkanie z Brnem. Rozczaruję Was, lecz wbrew tytułowi tego wpisu, nie znajdziecie tu tego, co faktycznie zachwyca na ulicach miasta.

Brno ma twarz kobiety i niekoniecznie jest to przechowywana w miejscowym muzeum Wenus z Dolnych Vestonic. Niech tam zostanie, pozostając namiętnością badaczy prehistorii. To, co się dzieje na ulicach Brna wzbudza większe zainteresowanie.

Gdy podnieść głowę do góry panoramę miasta wypełniają wieże i wieżyczki. Kamienic, kościołów.

Miasto pozostawało w cieniu wież katedry śś. Piotra i Pawła. Wciąż są na swoim miejscu.

Brno to uliczki i zaułki, jakie lubią turyści. Wrażenie niezliczonych kościołów. Otwartych i jeszcze rozmodlonych…

Gdy robiłem zdjęcie na ulicy, podszedł do mnie Pavel.

Miał około 70 lat. Mówił doskonałą angielszczyzną, znał polski, rosyjski. Po chwili rozmowy powiedział, „(…) Wróciłem tu po 28 latach 7 miesiącach i 3 dniach (…)”.  Nie mógł żyć w Australii, wyjaśniał. „(…) Mieli tam wszystko, niestety, nie było tam Brna (…)”.

Może to neoficki zachwyt przybysza, który odkrywa miasto, do wczoraj mu nieznane. Ale myślę, że mogę go zrozumieć.

Brno jest kobietą

Wieże Piotra i Pawła

Schody

Zapatrzenie

Sacra conversatione

Ucieczka

Też śpiewają o... kobiecie

Ściany

Loreta

Światło

Światło (2)

Symetria

Szepty

 

 

 

Komentarz do “Brno jest kobietą

  1. Trudno jest fotografować miasta. Moim zdaniem zawsze jest niedosyt, wrażenie, że ta fotografia to tylko wyrwany fragment. Z drugiej strony fotografia chwyta i utrwala czasem magiczne zestawiania, oświetlenia, konstelacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *