Kazikowe Dziady

21 grudnia 1967 r.  wszystko zaczęło się od telefonu. Nie dzwoniono do mnie (i to nie będzie historia osobista), by spytać jak mi się podoba na świecie, na którym byłem już niemal ósmy miesiąc i czy PRL to historia z mojej bajki. Wciąż zresztą bełkotałbym coś bez sensu nie znajdując dość dobrych słów do opisu tego, co było wokół. Na taki telefon musiałbym czekać przez kolejne dekady aż  do… 1992 roku, gdy telefon, po latach oczekiwania, trafił do mieszkania moich rodziców, bo […]

Puste krzesła

„Najważniejszym ludzkim obowiązkiem jest ratowanie czegoś, co się rozpada” – mówi Marta na kartach książki Dom dzienny, dom nocny (1999), Olgi Tokarczuk. Te słowa lepiej niż dobrze definiują powody, dla których doszło do napisania, a teraz wydania  Pustych krzeseł. Historie Żydów ze Śląska.  Wydawcą książki jest oficyna AZORY. Na zawartość książki, podzielonej na dwie części, składa się 8 reportaży z historii śląskich Żydów oraz (w części […]

Klucz. Przedmioty (10)

Ta instalacja wywołała kiedyś niemały „skandal” w polskich mediach. Był rok 2004.  W ramach wystawy stałej w Muzeum Śląskim w Görlitz poświęconej historii Górnego Śląska, w jednej z ostatnich witryn ekspozycji zamykającej historię niemieckiego Górnego Śląska umieszczono klucze… [FMP] Klucze wypędzonych, wydziedziczonych, wygnanych z (Górnego) Śląska. Klucze Niemców. Zabierane wbrew zakazowi. Kotwice nadziei i kruche (pomimo swojego stalowego charakteru) symbole trwania i obietnicy powrotu […]

Pocztowy recykling. Przedmioty (9)

To co opiszę działo się dość powszechnie do ok. 1947, może 1948 roku. Potem metody były pozornie bardziej „wyrafinowane”. Sens jednak pozostał ten sam. Tym zjawiskiem był „recykling” pocztówek niemieckich przez Pocztę Polską na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Tak byśmy dzisiaj eufemistycznie i hipstersko nazwali ten proceder.  Trudno i niełatwo mówi się w końcu o fałszowaniu, czy wtórnym użyciu, bez zaznaczenia odejścia od pierwowzoru. Ale za to jaki to ciekawy temat i – niestety […]

Górny Śląsk jako dzieło Boże

Nie wiem kiedy Górny Śląsk stanie się najczęściej pojawiającym się słowem w wyszukiwarkach społecznościowych, ale sądzę że moment ten się zbliża. Nieuchronnie. Ma szansę wygrać swoistą rywalizację z tymi najpopularniejszymi hasłami, jak Bóg właśnie, czy miłość, tak „szokującymi” dla niektórych jak gender (zwycięzca rankingu 2013 roku), czy z tak spopolityzowanymi, jak sex i temu podobne.

Pan Müller. Przedmioty (8)

To jest ta sytuacja, gdy nic nie wiemy i tak raczej zostanie. Nie zmienimy tej sytuacji, choć praktyka muzealna uczy w tym przypadku pokory. Portret we wnętrzu. Początek wydaje się być nawet obiecujący. Mamy nazwisko (niezbyt oryginalne, to prawda). To Pan Müller i jego pies. I rok 1915. Drugi rok wojny, co jednak chyba nie spędza snu z powiek Pana Müllera. Chyba. Nie tego dnia. A przecież miałby o czym myśleć.

„Tacie ku radości, Mamie na szczęście”. Przedmioty (4)

Rodzicom i ich nadziejom, z których nigdy nie rezygnują Autor   Czas zarazy, każdej zapewne, to czas refleksji nad tym co robimy ze swoim życiem, co za nami i z jakich kolejnych szans skorzystamy, gdy już będzie „po”. W tej refleksji przedmioty czasami pomagają. Są protezami pamięci. Jeśli nawet nie własnej, to potrafią tą osobistą, naszą obudzić. Ta filiżanka, o której słów parę wzrusza. Mam zresztą nadzieję, że czytając uronicie łzę wzruszenia. Nie nad nią, […]

Lew przebudzony. Przedmioty (3)

Lew przebudzony Przyzwyczailiśmy się, zwłaszcza na Górnym Śląsku (a dodałbym w dawnych Prusach w szczególności) do rzeźby śpiącego lwa. Ten typ ikonograficzny związany jest nierozerwalnie z postacią rzeźbiarza Theodora Kalide i jego nauczyciela Christiana Daniela Raucha. Ten ostatni, jeden z najważniejszych przedstawicieli plastyki klasycystycznej miał być pomysłodawcą tego motywu rzeźbiarskiego. O śpiących (odpoczywających) lwach sporo napisano. Symbolika rzeźby na trwale weszła do plastyki kommemoratywnej i złożyła się […]

Fryderyk. Przedmioty (1)

Stoją. Umykają w natłoku spraw i naszej nieuważności. Są obok. Każdy z nich niesie swoją własną opowieść. Zniszczone lub zupełnie nie noszące piętna czasu. Niemal z fotograficzną dokładnością mogę odtworzyć okoliczności, w jakich trafiły w moje ręce. Popiersie Fryderyka Wielkiego