Filiżanka Harvey’a Adamsa. Przedmioty (17).

Wiek dziewiętnasty, w szczególności zaś jego druga połowa, to czas powszechnej mody na noszenie wąsów. Obyczaj ten był nader powszechny i popularny w państwach niemieckich, a potem w na terenie cesarstwa, gdzie panowie chętnie wzorowali się na wąsach cesarza Wilhelma II, o czym jakiś czas temu pisałem prezentując portret męski z ówczesnego Göerlitz. Spoglądając na fotografie panów z przełomu wieków w ówczesnych Gleiwitz oczywiste być musi, że i wśród nich nie brakowało […]

Już jest. Zza maski wyłania się świat Rudolfa Riedla.

Nadeszły. Jak każdego roku. Dokładnie od dziesięciu lat.  W tym celebrowaniu otwierania skrzynki pocztowej, w napięciu rozcinania koperty i oglądania odbitki graficznej , świąteczne słowa i obraz stworzony przez Rudolfa Riedla są czymś, co na trwale wrosło w moje przeżywanie Świąt Bożego Narodzenia. Bożonarodzeniowy linoryt Rudolfa Riedla… Dzisiaj już legendy i postaci wybitnej wśród artystów reprezentujących nurt  śląskiej sztuki nieprofesjonalnej. Jak co roku obejrzę go z Wami. To też taka tradycja. […]

Dziennik pisany w izolacji. Wstyd i słaba pamięć.

COVID znacząco poluzował. Jest wciąż tak, że raz lepiej, raz gorzej, ale to co zobaczyłem za oknem w ogrodzie, co poczułem (powracające zapachy(!) i co okazuje się  być feerią kolorów i dźwięków, nastawia do świata więcej niż pozytywnie. Świat widziany z perspektywy ozdrowieńca jest bosko piękny i niepowtarzalny. Ot takie zachwyty neofity, ale szczere i polecam uwadze ten sposób obserwacji rzeczywistości. Warto. Odświeża i relaksuje. Czynię to tym chętniej, że pierwsza lektura prasy po tej przymusowej […]

Święta będą (pomimo i wbrew)

Pandemia koronawirusa jest faktem. Jest wokół i zbiera swoje tragiczne żniwo. Zmieniła ten rok (trochę to widać na blogu, za co prenumeratorów przepraszam, ale obiecuję więcej tekstów już wkrótce). Zmieniała i nas samych. Mniej pewnych, mniej butnych i „wiedzących” co jutro i co z nami (się stanie). Czas próby. Relacji z innymi, ze światem, który odgrodził się (a my od niego) maseczką oferującą namiastkę bezpieczeństwa. Patrząc na nasze Covid-owe maseczki, chciałoby się powiedzieć (parafrazując […]

Na górze róże na dole fiołki, niech *… (do it yourself czyli dopisz zakończenie wedle własnego uznania )

Spacerowanie, które ogarnęło Polskę w związku z orzeczeniem neo-TK jest z kilku powodów budujące i zdrowe. Przywraca poczucie równowagi, między tym co kreowały media i politycy (w szczególności PiS, ale nie tylko), a czym było tzw. życie. Jałowe rozmowy w telewizyjnych studiach, pozorowane formy dyskusji i robienia widzom piany z mózgu. Moją ulubioną frazą debatującego chama, było powiedzieć kilka kłamstw i niedorzeczności (tak prymitywnych, że kłamiących rozumowi i logice kilkuletniego dziecka), a potem […]

Osobista narracja o końcu świata i Górnego Śląska

Dziennik ks. Franza Pawlara – osobista narracja o końcu świata i Górnego Śląska*   Rozpadanie się pewności obrazu Śląska i 1945 roku Dziennik, jak pisze o nim w swojej książce prof. Maria Szmeja (Śląsk bez zmian? Szmeja, 2017), przynosi nieoczywisty obraz Górnego Śląska w 1945 roku.  Jest innym opisem tego, co nazywane jest w historiografii regionu Tragedią Górnośląską. Jak zauważa prof. M. Szmeja „(…) W przeciwieństwie do innych opowieści wojennych, jego […]

O most za daleko

Ostatnie tygodnie to lekkie zaniedbanie moich prenumeratorów. Co prawda tekstów i postów na blogu jest blisko 600 i wiele z nich, jak sądzę, wciąż dobrze wpisuje się w zdarzenia jakie nas dotykają. Wyciągając z przepastnych czeluści fakty ważne i rocznice mniej istotne, wciąż jest się czym inspirować i do czego wracać. No, ale fakt, tekstów nie było i jest to ustalenie lekko kłopotliwe. Niedobrze i… czas to zmienić. A tymczasem tak wiele  się  dzieje. Ten […]

(Bardzo) smutna wystawa

Leopold Tyrmand w powieści Zły posługuje się kolokwialną kategorią estetyczną opisując świat wokół i ludzi. Pisze o ‘smutnej’ rzeczywistości i osobach. Ich przymiotach i wyglądzie. Myślę, że oglądając w minioną sobotę to, co zostało po wystawie stałej w Muzeum Śląskim, napisałby ‘smutna wystawa’ i ’smutna historia’. W tym przypadku to jedno. Wystawa historyczna „Światło historii” w Muzeum Śląskim w czasach zarazy (czy pandemii, pozostając przy mniej literackim obrazowaniu rzeczywistości) jest niemal

Reklamowa prawda bytomskiego muzeum

Z lekkim rozbawieniem przyjąłem tekst, jaki spreparował ktoś podpisany jako Magdalena Pospieszałowska na temat kolekcji judaików w Muzeum Górnośląskim. Całostronicowy, opłacony jako reklama w Gazecie Wyborczej z dnia 5 czerwca 2020 roku. Tu lekkie zdziwienie, ale cóż reklama, więc tekst z gruntu nie-dziennikarski i ułomnie wiarygodny.  Klient zapłacił, to ma co chce mieć. Trzeba się jednak nieco wysilić, by tą oczywistość reklamy i niedosłowność przekazu dostrzec. Pech autorki, że zwróciłem nań uwagę (nie ja jeden, jak […]