Gliwickie witraże końca XIX i I połowy XX wieku

Witraże, nie tylko ze względu na kruchość tworzywa, znikają z pejzażu Gliwic.

O nich samych i ich losach pisałem kilka lat temu… Tekst z niewielkimi skrótami  (m.in. bez przypisów), publikuję poniżej.

Śląsk, zarówno Dolny jak i Górny, doświadczył swoistego odrodzenia sztuki witrażowej w II połowie XIX wieku. W istocie odrodzenie to było ściśle powiązane z ożywieniem się sztuki witrażownictwa w południowych krajach niemieckich, m.in. w Bawarii, gdzie już w 1827 roku założono Königliche Glasmalereinstalt. Działalność warsztatów z tego obszaru promieniowała także na Śląsk, konkurując z w II połowie XIX wieku z ośrodkiem berlińskim (zwłaszcza w wyposażaniu kościołów Śląska).

Zarówno witraże tradycyjne, jak i te malowane emaliami oraz inne formy dekoracji, które odwoływały się do spuścizny sztuki witrażowniczej, stały się w 2 połowie XIX wieku istotnym elementem dekoracyjnym i ideowym w architekturze sakralnej Prus (i innych prowincji Niemiec). W pewnym sensie było to naturalną konsekwencją odwoływania się tej dziedziny rzemiosła artystycznego do tradycji gotyckiej (i średniowiecznej w ogóle), w niemieckim obszarze językowym podniesionej do rangi sztuki narodowej.

Obok sakralnej, witraże przeżywały swoją ogromną popularność także w architekturze świeckiej tego czasu.

Witraże gliwickie, kruche, przemijające...

Witraże w 2 poł. XIX i 1 poł. XX wieku – źródła odrodzenia

Upowszechnienie się witraży związane było w pierwszym rzędzie z nawrotem do stylów historycznych w architekturze i w sztuce XIX, i początku XX wieku (w tym do tradycji neogotyckiej odwołującej się do witrażownictwa średniowiecznego). Stan ten, choć w zmienionej postaci, utrzymywał się także w okresie międzywojennym, gdy tzw. styl około 1800 odcisnął swoje piętno na półmodernizmie końca lat dwudziestych.

Niewątpliwie poza odrodzeniem się stylów historycznych w XIX wieku i popularności samego neogotyku w Prusach i krajach niemieckich, na popularności witraży w architekturze XIX wieku i początku XX wieku zaważyła Wagnerowska koncepcja Gesamtkunstwerk i czerpiące z historyzującej teorii sztuki ruchy odrodzeniowe w sztuce przełomu wieków.

Dekoracja i wzmacniane treści ideowych

Witraże pełniły lub wzmacniały funkcję dekoracyjną w architekturze bogatych kamienic będąc dopełnieniem programu ornamentalnego fasady i ogólnego wystroju budynku. W przypadku architektury użyteczności publicznej ich rola rosła niepomiernie. Witraże w sposób autonomiczny, posługując się własnymi środkami wyrazu, wzbogacały warstwę znaczeniową architecture parlante, identyfikując lub podkreślając ideowe i społeczne funkcje gmachów użyteczności publicznej. Te ostatnie  wciąż pozostawały „świątyniami cywilizacji” XIX i początku XX wieku.

W architekturze mieszczańskiej Gliwic, witraże nie wyszły nigdy poza swoje tradycyjne zadania: dekoracji oraz wyrażania treści programowych i symbolicznych. Gliwickie witraże wzmacniały i opisywały funkcję obiektu (kościoła, gmachu użyteczności publicznej, siedziby prywatnej firmy) lub realizowały swoje podstawowe zadanie, dekorując przestrzeń gliwickich kamienic i innych budowli. Przy ich komponowaniu posługiwano się repertuarem form stylowo spójnych z formami architektonicznymi, akcentując motywy dekoracyjne charakterystyczne dla danego nurtu stylowego. W okresie secesji były to m.in. maski i temat źródła, wody lub motywy floralne eksperymentujące z dynamiką i malowniczością wici roślinnej.

W okresie międzywojennym i czasie modernizowania się architektury, sztuka witrażowa także na terenie Gliwic sięgała po rozwiązania malarsko i dekoracyjnie bliskie m.in. manierze art-déco, Nowej Rzeczowości czy wręcz (co w Gliwicach należało do zjawisk mniej spotykanych) wykorzystując formy abstrakcyjne. W skrajnie minimalistycznej i ubogiej artystycznie formie, prasowane i barwione szkło służyło do dekoracji okien korytarzy, nadproży drzwi, „upiększając” cokolwiek zużyte formy historyzujące.

Gliwickie witraże na przełomie wieków

Z całą pewnością Gliwice nie doświadczyły eksperymentów ze szkłem, podobnych do tych, jakie wniósł do architektury XX wieku Bruno Taut ze swoim Szklanym Pawilonem z 1914 roku w Kolonii, czy nawet Dolny Śląsk w późniejszych dziełach m.in. Hansa Poelziga czy Ericha Mendelssohna we Wrocławiu.W przypadku Gliwic, jeśli nawet (por. projekty autorstwa Josepha Kluge; Liceum im. Eichendorfa i państwowe gimnazjum w Gliwicach; obydwa z lat dwudziestych 2 poł. XX wieku), budowle te posługiwały się przeszkleniami ścian, to szkło było tam potraktowane tradycyjnie, jako materiał wypełniający, a nie konstruujący ściany budowli, jak u modernistów.

W Gliwicach przeszklenia i zmiany konstrukcyjne związane z nowymi technologiami budowlanymi przełomu wiekównie dotknęły architektury miasta w sposób tak rewolucyjny, a architektura tego czasu, oscylowała wokół kreacji historyzujących (zwłaszcza do końca drugiej dekady XX wieku) i półmodernistycznych. Oznacza to, że witraże Gliwic, zarówno w XIX, jak i w 1 poł. XX wieku pozostały wierne swojej dekoracyjnej roli i były niezwykle silnie powiązane z kostiumem stylowym, którego cześć stanowiły.

Witraże gliwickich kamienic pełniąc rolę dekoracyjną, pozostawały w stylowej spójności z architekturą lub – jak miało to miejsce w niektórych realizacjach – osiągały ten cel operując kontrastem zawartym między bogactwem (także kolorystycznym) dekoracji witrażowej i zmodernizowanej, prostej struktury architektonicznej. Było tak m.in. w przypadku nieistniejących witraży państwowego gimnazjum im. Fryderyka Wielkiego w Gliwicach (współcześnie Wydział Elektryczny Politechniki Śląskiej).

Popularność witraży wiązała się z dynamicznym wzrostem liczby hut szkła i zakładów witrażowniczych. Na ternie Dolnego i w mniejszym stopniu Górnego Śląska w 2 poł. XIX i w 1 połowie XX wieku czynnych było 105 hut szkła. Wiele z ich w swojej ofercie handlowej posiadało rodzaje szkła stosowane w witrażownictwie. Również w najbliższym sąsiedztwie Gliwic znajdowały się huty szkła i wytwórnie szkła artystycznego  w Szobiszowicach (Petersdorf). Była to Josephinenhütte oraz Petersdorfer Glashütte. W asortymencie wyrobów tej ostatniej znalazło się „Kunstgläser”. Huta szkła znajdowała się m. in. w Zabrzu, gdzie produkowano m.in. szkło butelkowe, barwione.

Rachunki firmy Scharff Glasfabrik z lat 1892 i 1905; Wrocławska firma miała swój oddział także w Gliwicach. (wł.L. Jodliński)

Niewątpliwie znacząca liczba hut szkła i dostawców tego materiału, wpływała na szybkie upowszechnianie się dekoracji witrażowej w architekturze Gliwic. Prasa i wydawnictwa specjalistyczne przynosiły informacje o zakładach dostarczających budowlane szkło artystyczne, co dowodzi stosunkowo dużej popularności dekoracji witrażowej i oszkleń witrażowych w pierwszym trzydziestoleciu 20 wieku. Wydawnictwa tego czasu wymieniają m.in. zakłady Roberta Sindermanna, czy Paula Klemenza z Gliwic.

Szczęściem Gliwic jest to, że w przeciwieństwie do innych miast Śląska, świeckich witraży zachowało się stosunkowo wiele. Reprezentują one różne tendencje stylistyczne i poziom, jednak właśnie dzięki temu dają nam stosunkowo spójny obraz tego, co dzisiaj można określić mianem gliwickich witraży mieszczańskich i szklanej dekoracji artystycznej w architekturze.

W kręgu Berlina, Wrocławia, Raciborza i Wiednia

Gliwice, jak można wnioskować na podstawie cech stylowych zachowanych witraży znalazły się, jak i cały Górny Śląsk na przecięciu oddziaływań płynących w pierwszej kolejności z Berlina i Wrocławia,  oraz z południa Europy Środkowej. Ważnym ośrodkiem witrażownictwa był Racibórz i funkcjonująca tam pracownia Otto Lazara. Z tej pracowni pochodzi reprodukowany w tym tekście, art decowski  witraż z kamienicy przy ul. Zwycięstwa 33.

 Art decowski witraż, III piętro, ul. Zwycięstwa 33 (stan 2007)

Tradycja neogotycka (a następnie modernizmu kształtowanego przez tą estetykę) jest obecna w (sakralnych i) świeckich witrażach Gliwic.  Neogotyckie realizacje witrażowe Gliwic w swojej stylistyce i repertuarze użytej dekoracji, jak wiele zespołów witrażowych na Śląsku, bliskie są manierze malarstwa ukształtowanego obrazowaniem Nazarejczyków.

Wpływy te na terenie Gliwic reprezentują potwierdzone i prawdopodobne realizacje Wrocławskiego Instytutu Witrażowego Adolpha Seilera z jego późnego okresu. W tym ostatnim przypadku wpływy te dotyczą m.in. witraży zachowanych w Willi Neumanna, właściciela największej drukarni Gliwic (obecnie przy ul. Rybnickiej 27, dawniej Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej). Znajdująca się tam podwójna kwatera witrażowa (po 1926 roku) wykazuje ogromne cechy podobieństwa do zespołu witrażowego z Wrocławia z ok. 1915 roku (zwłaszcza w odniesieniu do kompozycji i dekoracyjności wazonów oraz kwiatów). Analiza stylistyczna pozwala nam na ich stosunkowo pewne powiązanie z produkcją witraży w Instytucie Seilera z lat latach 1903-1945.

Potwierdzoną źródłowo obecność wyrobów berlińskich pracowni w Gliwicach należy wiązać z okresem międzywojennym, choć dzisiaj trudno precyzyjnie określić, czy i które z prac przełomu k. XIX i początku XX wieku powstały bezpośrednio w Berlinie. Berlińskim warsztatem potwierdzonym źródłowo i realizującym zlecenia w Gliwicach była pracownia A. Wagnera, o której pisze poniżej.

To jednak, co w jakimś stopniu stanowi o wyjątkowości Gliwic, to fakt obecności wpływów płynących z Wiedniem, a z pewnością powiązanych z tym nurtem secesji europejskiej.

Secesyjna linia, motywy roślinne to elementy często pojawiające się w gliwickiej architekturze pierwszej i drugiej dekady XX wieku. Nie powinno to jednak dziwić w mieście, w którym pojawiali się architekci wprost związani z Wiedniem, by wymienić Maxa Fleischera, architekta Domu Przedpogrzebowego na nowym cmentarzu żydowskim.

W architekturę Gliwic końca XIX wieku wpisany był eklektyzm i synteza stylowa. Tworzona tutaj architektura luksusowych domów czynszowych i kamienic (miejsc w których witraże zagościły na dobre na przełomie wieków), nawet jeśli stylistycznie zapóźniona, to swoje wzorce czerpała z wielu źródeł stylowych i odzwierciadlała kosmopolityczne upodobania środowiska mieszczańskich Gliwic i szybko bogacącej się przemysłowej burżuazji niemieckiego Górnego Śląska.

Wielość stylowa i ambicje artystyczne prywatnych inwestorów znajdowały swoje odzwierciedlenie w bogactwie form dekoracyjnych i ikonograficznych, po które sięgano tak w sferze dekoracji architektonicznej jak i wystroju wnętrz. Przemieszane, dostosowane do lokalnych upodobań, do 1914 roku, preferencje stylowe inwestorów prywatnych doprowadziły do tego, że w stylu witraży dominowały tendencje historyzujące (głownie w budowlach o monumentalnych formach, jak w przypadku gmachu Nowego Sądu w Gliwicach) i z pewnym opóźnieniem secesyjne, bardziej typowe dla „eksperymentujących” formalnie gliwickich kamienic. W warstwie kompozycji dominowały układy symetryczne, operujące stosunkowo dużymi, pustymi płaszczyznami. Secesyjne witraże wprowadzały więcej swobody w tym zakresie i w sposobie traktowania szkła.

Witraże w okresie międzywojennym

Sytuacja uległa istotnym zmianom po 1922 roku, kiedy miasto ponownie przeżywało swój modernizacyjny epizod, tym razem skoncentrowany przede wszystkim w obrębie architektury użyteczności publicznej i masowego budownictwa, w tym ostatnim przypadku siłą rzeczy miej podatnego na sięganie po wciąż kosztowną dekorację witrażową.

Niestety, witraże, które powstały na potrzeby gmachów użyteczności publicznej, doświadczyły największych zniszczeń i choć stosunkowo dobrze opisane, pozostają już dzisiaj niemal wyłącznie obiektem ustaleń historycznych, znanych z opisów i czarnobiałych reprodukcji.

Po 1922 roku w warstwie formalnej gliwickie witraże zdecydowanie przesunęły się w stronę oddziaływań związanych z Berlinem (w tym w zakresie wykonawstwa witraży) i przeżywającego dni świetności artystycznej Wrocławia, w którym projekty witraży tworzyli wybitni twórcy związani z akademiami w Monachium, Berlinie, jak również artyści powiązani z miejscowymi szkołami: Państwową Akademią Sztuki, czy Miejską Szkołą Rzemiosła  i Przemysłu Artystycznego. Dziełem takim był (znany tylko z reprodukcji czarno-białych) witraż Ludwiga Petera Kowalskiego z gliwickiej siedziby Towarzystwa Górniczo-Hutniczego.

Stwierdzenie to nie zmienia ogólnej obserwacji, że świeckie witraże Gliwic najczęściej nie były sygnowane i pozbawione data fundacji, czy wykonania. Istotną zmianą w stosunku do poprzedniego okresu jest jednak to, że witraże przestały być dekoracyjnym i prestiżowym wyróżnikiem pięknych ulic i luksusowych dzielnic miasta. Pojawiają się natomiast w gmachach użyteczności publicznej, siedzibach firm, dyrekcjach zarządów.

Świeckie witraże Gliwic z okresu międzywojennego pozostają obecnie w kręgu niepewnych bądź nieznanych atrybucji. Pośród potwierdzonych projektów i realizacji dominują witraże gliwickich kościołów oraz wybrane realizacje, które znamy z zachowanej, skromnej dokumentacji fotograficznej oraz z opisów w prasie codziennej i fachowej.

Do grupy tej, obok wspomnianych już witraży projektu Ludwiga Petera Kowalskiego z końca lat trzydziestych, należą prace m.in. Martina Pautscha, który na początku lat trzydziestych zaprojektował witraże dla państwowego gimnazjum im. Friedricha Wilhelma, wykonane we wspomnianej już wcześniej w firmie Puhl & August Wagner, Gottfried Heinersdorf z Berlina-Trepetow. Pracowni znanej w Gliwicach z powodu licznych zamówień na terenie Gliwic, które utrwaliły historyczne związki miasta z berlińskim ośrodkiem witrażownictwa. Szczególnie po 1933 roku firma ta należała do stosunkowo najaktywniejszych na terenie Gliwic. Popularność witraży w willach i kamienicach okresu międzywojennego, choć mniejsza w stosunku do okresu przed 1914 rokiem, była wypadkową kilku czynników.

W budynkach prywatnych inwestorów nadal stanowiły one formalną składową neostylów. Relacja taka dotyczyła również witraży umieszczanych w architekturze poddanej modernistycznej dyscyplinie. Witraże były wyznacznikiem prestiżu, organizując wystrój klatek schodowych, spoczników latek schodowych, nadproży drzwi.

Obok tego, co niezwykle interesujące, to witraże właśnie służyły swoistej modernizacji wystroju starszych kamienic, jak miało to miejsce w przypadku historyzującej kamienicy przy ulicy Zwycięstwa 33, której klatka schodowa posiada dekorację art-déco.

Fragment dekoracji witrażowej, ul. Zwycięstwa 33, Gliwice Witraż, detal (ul. Zwycięstwa 33, Gliwice; stan 2007 r.)

Ikonograficzna i narracyjna funkcja witraży pozostawała aktualna w budynkach użyteczności publicznej, gdzie niemal dosłownie ilustrowały one program ideowy związany z przeznaczeniem budynku, światopoglądem właściciela i odzwierciedlały poglądy estetyczne inwestora. Działo się tak m.in. w przypadku części gliwickich szkół wznoszonych w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

Witraże o rozbudowanej funkcji programowej i ikonograficznej realizowane były nie tylko przez instytucje publiczne i samorządowe, lecz także przez firmy handlowe, banki, koncerny przemysłowe, których siedziby znalazły się w Gliwicach po podziale Śląska lub zostały przeniesione do Gliwic po 1922 roku. Bardzo interesującym przykładem zespołu witraży zrealizowanych na potrzeby inwestora prywatnego jest w całości zachowany zespół znajdujący się w obecnej przychodni lekarskiej, przy ulicy Lipowej 36. Dekoracja witrażowa wykonana została na zlecenie firmy budowlanej A.& H. Rösner z Gliwic. Motywy odnoszące się do narzędzi murarskich, czy symboliczne postaci murarzy są czytelną identyfikacją zawodu i funkcji pełnionych przez ten obiekt.

W tym okresie głównie ze względów natury ekonomicznej, dekoracja witrażowa zastępowana była w architekturze świeckiej formami prostymi, tańszymi i stosowaną bardziej abstrakcyjnie dekoracją wykonywaną ze szkła piaskowanego, barwionego lub za pomocą innych substytutów dekoracji witrażowej. Popularność witraży przekładała się na wzrost popularności oszklenia witrażowego i liczby miejscowych zakładów szklarskich oferujących tego rodzaju usługi.

Nie bez znaczenia na odchodzenie od witraży w architekturze wznoszonej przez prywatnych inwestorów miało było podążanie za nowymi tendencjami stylowymi, przywoływanie czystej, krystalicznej metafory szkła, odmienne koncepcje doświetlenia wnętrza i opowiadanie się po stronie oszczędności formalnej będącej w warunkach gliwickich odzwierciedleniem tradycji Nowej Rzeczowości. Sytuację taką potwierdzić może wystrój wnętrz hotelu Haus Oberschlesien (ukończonym 29 czerwca 1928 roku), gdzie np. wystrój sali recepcyjnej (Empfangshalle) był przykładem bardzo powściągliwej, zgeometryzowanej, abstrakcyjnej dekoracji witrażowej bliskiej tradycji Nowej Rzeczowości.

Witraże tego czasu w lwiej części wolne są jednak od poszukiwań formalnych, zachowują pozycje konserwatywne stylistycznie, a śledząc ich ewolucję w tym okresie zauważyć, iż stosunkowo szybko wpisały się one w manierę syntetyzowanego realizmu i postulatu narodowego charakteru sztuki, podyktowanego zarówno funkcjami budynków, które zdobiły, jak i ogólnego klimatu ideowego, który w dalszej perspektywie stymulował artystyczną nadbudowę ruchu nazistowskiego i estetyki, jaka wyrosła na jego gruncie.

Nieco inaczej sytuacja przedstawiała się w przypadku witraży o wyłącznie dekoracyjnym charakterze, przesłon szklanych pełniących określone zadania w porządkowaniu przestrzeni architektonicznej. Dzieląc przestrzeń, wydzielając lub stwarzając strefy intymne lub ogólnodostępne, posiadały one cechy formalne o znacznie ciekawszych, modernizujących cechach.

Słowo zamykające

Prace inwentaryzujące gliwickie witraże znajdujące się w obiektach niesakralnych podjęto na szerszą skalę w latach siedemdziesiątych XX wieku. Niestety, w części przypadków nie uchroniło to ich przez postępującym zniszczeniem i dewastacją.

W wyjątkowych przypadkach poddane one zostały świadomej ochronie, jak ma to miejsce w przypadku zespołu witraży w budynku obecnego Medycznego Studium Zawodowego przy ul. Chudoby 10.

Gliwickie witraże [poza publikacją Gliwickie witraże – przyp. L.J.], nie posiadają odrębnej monografii poświęconej zarówno witrażownictwu w budowlach sakralnych, jak i świeckich. Odnosząc to do innych ośrodków miejskich na terenie Prus i Niemiec, takich jak Poznań, można z dużym prawdopodobieństwem założyć, iż wiele z zachowanych dzisiaj witraży powstało w oparciu o lokalne, śląskie warsztaty, korzystające z rozpowszechnionych w tym czasie wzorników i katalogów. W istotny sposób ogranicza to możliwości ustalenia autorstwa projektów witraży i pracowni, z których pochodziły.

 

[Tekst z 2007 roku]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *