Kapliczka Josefa Seyfrieda

Trasa do Rohova. Wzbogacony o lekturę „Dyskretnego uroku Śląska” Evy Tvardej, mijam kapliczkę, której już dziesiątki zdjęć znajdują się w moim archiwum. Z pewnym rozczarowaniem przyjąłem fakt, że w jej książce nie znalazłem czegoś więcej o tym miejscu. Ale to trochę naiwne oczekiwanie, że coś będzie kompletnym opisaniem świata, gdy tych światów jest tyle, ile istnień które złożyły się na jego historię…

Poddając się urokowi  formy kapliczki, proporcji architektury i niezwykłości miejsca na tym pustkowiu, zatrzymuję samochód.

Robię kolejne zdjęcia i dopiero teraz, po blisko dwóch latach mijania jej, wpadam na to, że to co łączy nieodległy kościół w Sudicach z architekturą mojej kapliczki jest osoba… Josefa Seyfrieda. Budowniczy kościoła św. Jana Chrzciciela niewątpliwie też tutaj zostawił swój osobisty ślad na Opawskim Śląsku… Popadam w zbędne wzruszenie odkrywcy, ale czuję rodzaj uspokojenia, że wreszcie wiem komu zawdzięczam jej obecność tutaj.

Spokojnie odjeżdżam, mknę drogą prowadzącą  ze wzgórza i łagodnymi zakrętami zjeżdżam w dół doliny. Pachną pola kwitnące rzepakiem… Przede mną Rohov i zaraz potem Sudice…

Kapliczka Josefa Seyfrieda

Śląski pejzaż, w oddali kościół w Krzyżanowicach Światło (okolica Rohova)

Światło (wersja czarno-biała; okolice Rohova) Limes / Śląski pejzaż wersja (B&W)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *