Podróż (4). Luksus i piękno detalu

Dzisiaj i wczoraj Krynica. Taka trasa i wybory topograficzne.

Po drodze pensjonat PATRIA, który  wciąż wyróżnia się na tle nijakiej, czasami tandetnej architektury Krynicy. W Krynicy nie zawodzą zapewne źródła mineralne, lecząc i uzdrawiając (mam nadzieję).  Reszta jest standardem jakości jaką odnaleźć można od Krynicy, po Zakopane właśnie. Tłumnie, głośno i wciąż prowincjonalnie. Może z tego powodu to dobre miejsce dla spotkań biznesu uprawianego na nieco Bliższym i Dalszym Wschodzie. Krynica jako polskie wschodnie Davos, jak chcą niektórzy? Lubię te zbitki pojęciowe, które nic nie znaczą. Leczą kompleksy i torują drogę ku dobremu samopoczuciu. Wszyscy mogą się czuć tutaj jak u siebie i bez kompleksów, że ktoś jest lepszy.

Jest tam jednak (wciąż i wbrew wszystkiemu) taka PATRIA i wnosi nadzieję, pomimo swojego podupadającego stanu, że skoro kiedyś było dobrze, to kiedyś też będzie…

Pensjonat PATRIA, inwestycję stojącego u szczytu swojej kariery Jana Kiepury, wybudowano w latach 1932-1934. Budynek zaprojektowany został przez Bohdana Pniewskiego, jednego z najbardziej znanych architektów środowiska warszawskiego, już wówczas mającego za sobą kilka udanych realizacji, między innymi siedzibę Poselstwa Polskiego w Sofii (1928 r.).

Pniewski był jednym z tych architektów, który stosunkowo szybko porzucił pozycję awangardowego funkcjonalizmu i puryzmu o proweniencji  Le Corbusiera.Zamienił ją na estetykę modernizującego klasycyzmu. To taki przykład pragmatycznego konformizmu niedawnego przedstawiciela awangardy, który zapragnął odnieść sukces i funkcjonować w ówczesnym politycznym i inwestorskim establishmencie… Z dobrym skutkiem, jak się okazało.

W jego praktyce architektonicznej modernizujący klasycyzm oznaczał posługiwanie się elementami nawiązującymi do idei złotego podziału, operowanie harmonijnymi proporcjami, formami rytmicznymi i monumentalizmem opartym na między innymi na palladiańskich cytatach. Dzieje się tak w krynickiej PATRII, gdy Pniewski bardzo ciekawie i wręcz porywająco odwołuje się do kolosalnego porządku żelbetowych filarów. W jego redakcji architektura to sztuka proporcji, poddziału i piękna detalu. Redukcji i syntezy form klasycznych.

Przykładów tego rodzaju zabiegów nie brakuje w krynickim projekcie. Architektura sięga tu do estetyki luksusowych materiałów, kreuje prostą geometryczną dekorację, korzysta z plastyczności i faktury materiału. Ulega, ajk u Greków  fascynacji światła rozchodzącego się w twardym (pozornie) jądrze kamienia. (Ocalone) piękno w krynickiej PATRII to minimalizm formy, perfekcja w obróbce drogich okładzin kamiennych i innych materiałów. Chromowanej stali, marmuru i alabastru.

Rozumiem jego fascynację światłem elektrycznym. W PATRII światło i płaszczyzny generują zwielokrotnione efekty odbicia i nadają architekturze znamiona znaku reklamowego, korporacyjnego. Cos bardzo typowego dla architektury obu dekad międzywojnia.

Pniewski w swoim projekcie w Krynicy okazał się nieodrodnym przedstawicielem środowiska architektów warszawskich, projektujących luksusowe dzielnice Warszawy w latach trzydziestych 20.wieku. Jak zauważył prof. Tadeusz S. Jaroszewski, autor  świetnej monografii poświęconej budownictwu willowemu tego okresu w Warszawie, architektura luksusowa oznaczała „ (…) architekturę solidną, o bardzo wysokim standardzie budowlanym, odznaczającą się nader starannym wykończeniem każdego szczegółu, wyposażoną w najnowocześniejsze urządzenia techniczne mogące uprzyjemnić życie użytkownikowi i zapewnić mu najwyższy komfort (…)”. Cechy tego rodzaju budownictwa składają się i na mocno przykurzony dzisiaj splendor architektury pensjonatu PATRIA.

Luksusowa i modernistycznie „ułagodzona” forma, jaką zaproponował w tym projekcie, znajdowała zrozumienie u potencjalnych klientów także i dlatego, że w swoim zamyśle jej użytkownikami (a wcześniej inwestorami) miała być tworzącą się właśnie nowa klasa średnia, nowi posiadacze i osoby zajmujące wysoką pozycję w strukturze społecznej II RP. Dla nich świat PATRII był odzwierciedleniem przestrzeni (społecznej, artystycznej, cywilizacyjnej), której byli częścią lub do której aspirowali… A w lustrach jadalni pensjonatu PATRIA widzieli coś znacznie więcej niż tylko własne odbicie.

***

Pensjonat PATRIA, Krynica Zdrój.

Architekt: Bogdan Pniewski (Warszawa)

Inwestor: Jan Kiepura

Realizacja: 1932-1933

[Wciąż do zobaczenia, choć z każdym rokiem mniej i mniej zostaje… Drzwi obrotowe już nie działają…]

Fasada pensjonatu PATRIA (stan 2015 r.)

PATRIA (fragment elewacji i zewnętrznej klatki schodowej; stan 2015)

Kolosalne pylony z żelbetu (fragment fasady; stan 2015)

Posadzka parteru (PATRIA, Krynica, stan 2015 r.) Posadzka parteru (wersja B&W; PATRIA, Krynica)

Jadalnia (stan 2015 r.) Lampy jadalni (detal; stan 2015 r.)

Detal oświetlenia (Jadalnia, PATRIA, stan 2015)

Kolumnada świetlówek (oświetlenie wejścia, PATRIA, stan 2015) Linie, kanelury kolumny... (PATRIA, stan 2015) Żłobienia - detal fasady (PATRIA, stan 2015)

Kinkiet (PATRIA, poziom parteru, stan 2015) Oświetlenie i kamieniarka recepcji (PATRIA, stan 2015 r.)

Balustrada parteru (PATRIA, stan 2015 r.) Detal balustrady (wersja B&W)

Alabaster i marmur (detal okładzin balustrady i klatki schodowej, PATRIA, stan 2015 r.)  Schody parteru i antresoli (PATRIA, Krynica Zdrój, stan 2015) Kamień (fragment klatki schodwej i parteru; PATRIA, stan 2015 r.)

Tablica  (PATRIA, stan 2015 r.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *