Widziane z drogi nr 57. Novy Jicin (Nowy Jiczyn)

To miał być dłuższy pobyt w mieście, o którym się mówi, że ma najpiękniejszy rynek na północ od Alp. Nie wiem, może tak jest (i nie wiem co na to ci z Krakowa czy Pragi), ale dzisiaj wydał  mi się  nader pusty i mocno za duży. Jedyna para, która wydawała się korzystać z okazji (pogody i pustki), to tych dwoje tańczących odlanych w brązie. Tkwią tak w bezruchu od 1929 roku. Na rynku błękitnieje kamienica. Jest ich tu wiele. Epatują mieszczańskim kiczem i  sadzeniem […]

Most łez

To miasto odkrywałem powoli. Nie sam. Byli ludzie. Opowiadali. Tłumaczyli. Zarażali emocjami. Moje pierwsze wspomnienie jest koloru piaskowo-szarego. Nie znajdziecie go na zdjęciach. Nie lubiłem go. Tamto Görlitz, to miasto przyjaźni polsko-niemieckiej, której nie było. Miasto nieistniejącego państwa NRD, które coraz bardziej staje się nieprawdopodobnym tworem. Tak odległym, że w jego istnienie wątpią nie tylko pokolenia urodzone po 1989 roku, ale też ci z nas, którzy wczoraj uwierzyli, że zmarły generał był dobrowolnym twórcą zmian w Polsce i właściwie […]