Pisane z drogi nr 45. O zegarze Pana Weissa i parku (angielskim)

Nie widać go z drogi. To znaczy nie jestem pewien, czy nie.  Może teraz tak, gdy drzewa ogołocone z liści, a dawny park pałacowy z drzew… Z pewnością z drogi nr 45 nie zobaczycie dzieła pana Weissa, zegarmistrza (może z Raciborza, mieszkała tam rodzina o nazwisku Weiss), który zainstalował i uruchomił w 1878 roku zegar na czworobocznej wieży pałacu (jest też druga okrągła, stąd to cyzelowanie zdania i ta precyzja opisu). Tworków (niem. Tworkau, czes. Tvorkov). Osada rozłożona […]

Podróż do Bieńkowic. Na marginesie dzienników Franza Pawlara

Było pewne napięcie towarzyszące tej podróży. Okolice Raciborza, trasa nr 45 wiodąca na południe, skąd właśnie przyjechałem. Bieńkowice. Moje? Pewnie takich poszukiwałem, stąd na zdjęciach te, które trochę przypominają Bieńkowice księdza Franza Pawlara i w moim domyśle, były jego. Domy stawiane ‚bokiem do drogi’; osadnictwo XVIII wieczne…tak często widziane w tej części Górnego Śląska. Kościół parafialny p.w. Wszystkich Świętych z początku XVIII wieku. W nim wciąż figury […]

Gubienie drogi i jej znajdowanie…(Na marginesie Dziennika Franza Pawlara)

Krążyłem dzisiaj po miejscach, o których co prawda ksiądz Pawlar nie pisze, ale gdzieś tam są. W oddali, w jego myślach o najbliższych, w metryce chrztu, w księgach parafialnych w Bieńkowicach (Benkowitz), gdzie się urodził przed Wojną Światową, 8 III 1909 roku. W miejscu będącym i wówczas, i obecnie na granicy dwóch światów. Śląska austriackiego i Górnego. Polski i Czech, historii znanej i tej niezupełnie oczywistej. To takie miejsce , gdzie dzieci w chwilę po przyjściu na świat i drąc się w wniebogłosy […]