O most za daleko

Ostatnie tygodnie to lekkie zaniedbanie moich prenumeratorów. Co prawda tekstów i postów na blogu jest blisko 600 i wiele z nich, jak sądzę, wciąż dobrze wpisuje się w zdarzenia jakie nas dotykają. Wyciągając z przepastnych czeluści fakty ważne i rocznice mniej istotne, wciąż jest się czym inspirować i do czego wracać. No, ale fakt, tekstów nie było i jest to ustalenie lekko kłopotliwe. Niedobrze i… czas to zmienić. A tymczasem tak wiele  się  dzieje. […]

Pocztowy recykling. Przedmioty (9)

To co opiszę działo się dość powszechnie do ok. 1947, może 1948 roku. Potem metody były pozornie bardziej „wyrafinowane”. Sens jednak pozostał ten sam. Tym zjawiskiem był „recykling” pocztówek niemieckich przez Pocztę Polską na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Tak byśmy dzisiaj eufemistycznie i hipstersko nazwali ten proceder.  Trudno i niełatwo mówi się w końcu o fałszowaniu, czy wtórnym użyciu, bez zaznaczenia odejścia od pierwowzoru. Ale za to jaki to ciekawy temat i – niestety […]

Fryderyk. Przedmioty (1)

Stoją. Umykają w natłoku spraw i naszej nieuważności. Są obok. Każdy z nich niesie swoją własną opowieść. Zniszczone lub zupełnie nie noszące piętna czasu. Niemal z fotograficzną dokładnością mogę odtworzyć okoliczności, w jakich trafiły w moje ręce. Popiersie Fryderyka Wielkiego

Breslauerowski ajnfart

Wrocław. Krótki spacer ulicą Szewską. Kiedyś Schuhbrücke. Jak zawsze pretekstem do przejścia się tą ulicą (zmaltretowaną i pokaleczoną po wojnie) jest Erich Mendelsohn i jego  dom handlowy Petersdorff. Tym razem zaglądam na jedno z podwórzy w pobliżu mojego ulubionego antykwariatu. Szewska 66/67 A.  Niewiele trzeba, by patrząc na wjazd na to podwórze, przywołać obrazy podobnych na Górnym Śląsku. Spotykałem takie do niedawna w swoich rodzinnych Gliwicach. Przez całą  długość wjazdu biegną metalowe płozy, tak praktyczne […]

Śląsk (nie)idealny

Podczas podróży po Dolnym Śląsku, w małej księgarni przylepionej do Wieży Książęcej w Siedlęcinie, natknąłem się na tę książkę. „Trzy relacje z podróży po Śląsku w XVIII i XIX wieku” (red. Jarosław Szymański, 2006). Łapczywie rzuciłem się na jej zawartość.

Opactwo w Tamié. Zapiski z Sabaudii (3)

Obrazy o poranku Rozpoczynają się od pól, ponad które wstają wczesnojesienne mgły. Unoszą się nad dachami obór, pastwisk i łąk w dolinie. Droga za Faverges raptownie się zmienia. Do opactwa pozostanie taka właśnie.

Fotografie z walizki. Szkolna wycieczka z Hindenburga

Walizka była stara, ale chyba nie tak stara jak zdjęcia, które w niej leżały. Większość z końca 19. wieku. Tylko niektóre pamiętały czasy, w których wyprodukowano tę walizkę z tektury. Jej papierowa wyklejka nie pamięta już wzoru jaki nosiła… Powróćmy jednak do zdjęć. Górny Śląsk w obrazkach. Portrety, zdjęcia ślubne, komunijne… Fotografie różne, choć jak zawsze dominowały te ze śląskich atelier. Tym razem zadziwiająco liczne z zakładu Paula Hildebrandta […]

Prosta historia

Takie historie pobudzają wyobraźnię. Czasami po prostu znajduję je, wysłuchuję z natężeniem. Jak tą o pewnym marzycielu z  miasteczka na Dolnym Śląsku… Wysłuchana dzisiaj w dość niezwykłym miejscu. A było to tak. Rzecz działa się w małym, zapyziałym miasteczku na Dolnym Śląsku.

Wspomnienie Varanasi i obrazy z Dolnego Śląska

Obrazy z Indii napłynęły do mnie podczas minionego weekendu. Tutaj ich nie znajdziecie… Może wkrótce do nich powrócę. Zatęsknilem za kolorami Jaipuru i światłem nad Varanasi nim wstanie słońce… Warsztaty jogii i fotografii. Poszukiwanie momentu. Chwili, gdy bycie oznacza spełnienie i zatrzymenie. Kadru i oddechu, by zrozumieć po co (oddychamy?)   [FMP]

Podróże do miejsc bez nazwy

To pewnie niesprawiedliwe. Ale tak to czuję. Podróż tam zawsze niesie pytania o to co zobaczę, bo tak naprawdę nie wiem tego, gdy ją zaczynam.  Nie powinienem się już dziwić. jest tak zawsze.A jednak zadziwienie pozostaje. Ilekroć jadę na Dolny Śląsk, docieram do miejsc, które w jakimś sensie nadal z mozołem budują swoją tożsamość i swoją historię. Mają własną, której nie znają. Żyją przeszłoscią liczoną od 1945 roku.