Most łez

To miasto odkrywałem powoli. Nie sam. Byli ludzie. Opowiadali. Tłumaczyli. Zarażali emocjami. Moje pierwsze wspomnienie jest koloru piaskowo-szarego. Nie znajdziecie go na zdjęciach. Nie lubiłem go. Tamto Görlitz, to miasto przyjaźni polsko-niemieckiej, której nie było. Miasto nieistniejącego państwa NRD, które coraz bardziej staje się nieprawdopodobnym tworem. Tak odległym, że w jego istnienie wątpią nie tylko pokolenia urodzone po 1989 roku, ale też ci z nas, którzy wczoraj uwierzyli, że zmarły generał był dobrowolnym twórcą zmian w Polsce i właściwie […]