Puste krzesła

„Najważniejszym ludzkim obowiązkiem jest ratowanie czegoś, co się rozpada” – mówi Marta na kartach książki Dom dzienny, dom nocny (1999), Olgi Tokarczuk. Te słowa lepiej niż dobrze definiują powody, dla których doszło do napisania, a teraz wydania  Pustych krzeseł. Historie Żydów ze Śląska.  Wydawcą książki jest oficyna AZORY. Na zawartość książki, podzielonej na dwie części, składa się 8 reportaży z historii śląskich Żydów oraz (w części […]

Tajemnicze persy. Dywany we wnętrzach modernistycznych. Przedmioty (12)

Wnętrza prywatne w domu tekstylnym Weichmanna zaprojektował Robert Krafft. Architekt praktykujący wówczas w Berlinie. Ma na swoim koncie kilka innych realizacji w ówczesnych Gleiwitz. Projekty dla wnętrza mieszkalnego Erwina Weichmanna powstały w 1923 roku. Nie one jednak będą przedmiotem mojego zainteresowania (zostawiam to na odrębną, obszerną monografię, którą poświęcę pracy Kraffta w Gliwicach mam nadzieję w perspektywie 2-3 lat, gdzie umieszczę całą dokumentację). Dotknę tutaj jednego ze szczegółów tego […]

Breslauerowski ajnfart

Wrocław. Krótki spacer ulicą Szewską. Kiedyś Schuhbrücke. Jak zawsze pretekstem do przejścia się tą ulicą (zmaltretowaną i pokaleczoną po wojnie) jest Erich Mendelsohn i jego  dom handlowy Petersdorff. Tym razem zaglądam na jedno z podwórzy w pobliżu mojego ulubionego antykwariatu. Szewska 66/67 A.  Niewiele trzeba, by patrząc na wjazd na to podwórze, przywołać obrazy podobnych na Górnym Śląsku. Spotykałem takie do niedawna w swoich rodzinnych Gliwicach. Przez całą  długość wjazdu biegną metalowe płozy, tak praktyczne […]

Luksusowe żagle nad Tel Awiwem. Izrael (2)

Stare kino. Kronika PAT-u. Reportaż Romualda Gantkowskiego. Jest lato roku 1939. Na ekranie najpierw widać  miasto z samolotu, a potem przed naszymi oczami pojawiają się już rozświetlone letnim słońcem białe budynki i ulice Tel Awiwu. Miasto liczy wówczas 50 tysięcy mieszkańców i jest spełnieniem snów. O nowym początku, o modernistycznej, a może tylko luksusowej  architekturze trzeciej dekady 20. wieku, jakiej w takim nagromadzeniu nie było nigdzie w Europie. Eksperymenty […]

Pobielone drzewa i trawy. Mendelsohn w tle

To niezwykłe, że nie będąc w Olsztynie przez całe swoje dorosłe życie, choć powodów było kilka, w tym roku byłem tam trzykrotnie. Chyba za każdym razem w tle takiego wyjazdu stał Erich Mendelsohn. Spóźniona podróż sentymentalna? Może, ale czy emocje są kiedykolwiek spóźnione? Raczej dojrzewają do momentu, ewoluują i stają się powodem. Na przykład do tego, by zasiąść za kierownicą samochodu i pojechać do… Olsztyna właśnie. Olsztyn się zmienia. Jest (tak było tym […]

Przekraczanie Rubikonu (8). Metropolis w Neue Galerie

Jest taka wyjątkowa mila w Nowym Jorku (Museum Mile), która jest w istocie przedłużeniem Piątej Alei. Na wysokości Central Parku rozlokowane są wzdłuż tego jej odcinka liczne muzea miasta, poczynając od Met(ropolitam Museum of Art), z którego trudno jest wyjść, bo posiada tak fantastyczne i przepastne zbiory, a kończąc na muzeach mniejszych, jak Neue Galerie, do której dotarłem skuszony tytułem trwającej tam właśnie wystawy Berlin Metropolis 1918-1933.

Otwórz oczy na… fotografię (i Berlin)

Berlin widziany podczas tych ostatnich dni przyjemnie mnie uwodzi. W jakimś sensie to relacja obustronna, bo miasto wciąż mile zaskakuje (lub odwrotnie, jest po prostu sobą?), a ja pozostaję pod jego urokiem. Berlin jest sobą zarówno wtedy, gdy ucinam sobie krótką rozmowę ze sprzedawcą Currywurstu późnym wieczorem, gdy klientów mniej i można poczytać ulubioną gazetę, jak i wówczas gdy zmierzając do siebie mijam po drodze tutejszą knajpę na rogu. […]

Okno Scharouna. Berlin jakiego nie (po)znacie

Otwarty dzień zabytków zdarza się i tutaj raz do roku. Jest częścią Europejskich Dni Dziedzictwa i w mieście takim jak Berlin oznacza bardzo często szansę na poznanie miejsc niezwykłych, z rzadka udostępnianych lub po prostu nieznanych szerszej publiczności. Na początek krótki rys topograficzny Berlina i miejsca gdzie się znalazłem. Jestem w dzielnicy Charlottenburg – Nord. To niezbyt dobry adres zarówno wtedy, gdy projektował tu domy wielorodzinne Hans […]

Pejzaż prowincjonalny

Między Półwsią, a Kamieńcem Wyprawy na tzw. Ziemie Odzyskane mają niemal zawsze ten sam posmak. Są odkrywaniem świata w jakiejś części nieznanego, ale dziwnie bliskiego. To okaleczona rzeczywistość wsi i miasteczek, w których często jedynym świadectwem tego co pozostało po  przeszłości jest miejscowy kościół, czasami fragment zabudowy rynku, miejscowe więzienie, koszary. Utylitaryzm wojenny i pragmatyzm gospodarczy w jednym. Przy zrujnowanych majątkach dziwnym trafem to co ocalało […]

Linie Mendelsohna

Dwa miasta. Lecz nie jak u Zagajewskiego – Lwów i Gliwice. To nie są też Gleiwitz i Gliwice, jak w prozie Lachmanna. Ostrawa i Gleiwitz. Dynamika i funkcja. Domy towarowe, które zmieniały oblicze architektury śródmieść miast dwudziestolecia międzywojennego. Górny Śląsk i Morawy. Gleiwitz – symboliczny początek. Ostrawa – koniec dzieła Mendelsohna na kontynencie. Dzieło osierocone. Linie – początku – Gliwice i końca – Ostrawa. Weichmann i Bachner. Ten ostatni […]