Świat ignorantóf

Wracam z tego „nadmorza” i co znajduję? Z jednej strony nieprofesjonalny, miałki tekst Krzystyniaka Andrzeja, w tygodniku „Od rzeczy” („Kolejny sukces kulturkampfu”, w: Do Rzeczy., z 4 maja 2016 roku), w którym 

Muzeum dla nikogo, czyli dla polityków

Z dużym zadowoleniem i satysfakcją przeczytałem artykuł Przemysława Jedleckiego opublikowany w katowickiej ‘GW’(2.03.2015 r.). Stało się tak z kilku powodów. Nie zawsze wprost związanych z tym tekstem. Czasami są to fakty, które mają miejsce w szerszym kontekście, ale z ową wystawą, polityką historyczną i z działaniami polityków w stosunku do instytucji kultury się wiążą. Zacznę od tego, że po raz pierwszy tak dobitnie i jasno nazwano, po wielu miesiącach milczenia, kilka zdarzeń i okoliczności dotyczących Muzeum i wystawy stałej. […]

Kuski z węgla, jak śląskie łzy niewyschłe…

 „Człowiek zostaje zapomniany, gdy zostaje zapomniane jego imię”  Gunter Demnig (2014) W fotobiografii Jana Karskiego, którą niedawno ktoś wydał w Warszawie (dla jasności dobrze, że to zrobiono, bo to postać wybitnie niedoceniona przez polską historiografię, a jego zasługi są nadal pomniejszane), w znajdującym się tam wstępie autorstwa Adama Rotfelda, przeczytałem o konieczności pielęgnowania pamięci ludzi i historii narodów, bo tylko taka przetrwa i jest piękna (w swojej prawdzie i sensie […]