„Świat z drzewa wygląda inaczej”. Pisane z Kato

Lektury przypadkowe, są chyba jak spotkania, które się nam przytrafiły. Niosą sporą dawkę nieznanego i mogą zaskakiwać, czasami bywają odkryciem. No, tak są i takie, od których uciekamy, zapominamy, wypieramy. Stoję przed dylematem, do której kategorii zakwalifikować tę sytuację. Wątpliwość trwa krótko. Oto wpadłem do „Dobrej karmy”, a w moim przypadku do „Jacka” [czyt. dzeka; takie skrzywienie językowe, gdy najpierw do głowy wpadają słowa i skojarzenia angielskie, a potem okazuje się, […]