Kuninski ekscentryk i Księżyc w pościeli…

Już wkrótce definitywne pożegnanie z Czechami. Czytam tu i tam, jacy są Czesi, a jacy nie są. Na moje refleksje przyjdzie też czas, ale wiem że gdy pisze te słowa 70-letnia Ewa z mojej poniedziałkowej grupy niemieckiego już myśli o swoich urodzinach i przygotowuje jubileuszowe przyjęcie, a ja cieszę się na to spotkanie… Podczas jednej z ostatnich podróży, której finałem była wizyta w Fulneku, zatrzymałem się w malowniczym zamku w Kuninie (niem. Kunvald), który leży przy drodze […]

Anioł z księżycem w ręku

Wczorajsza podróż była dla mnie niezwykła. Droga, prowadziła od Pałacu w Kuninie, przez wyludniony Nowy Jiczyn, by wreszcie, na chwilę, zatrzymać się na równie (jak w Nowym Jiczynie) opustoszałym rynku we Fulneku. Niezwykłość tej podróży dotyczyła wyłącznie mnie. Miejsca, które wymieniam, niczym szczególnym się wczoraj nie wyróżniały, choć łączyła je właśnie owa czasami przygnębiająca, a czasami nostalgiczna pustka. Myśląc o tych smutnie wyludnionych ulicach Fulneka, Nowego Jiczyna, […]

Dolne Witkowice. Fascynacje kolorem i światłem. Dolni Vitkovice. Color and Light

Otwieram i zamykam oczy. Pozostają w ten sposob kręgi światła. Intensyfikują się kolory. Próbuje dociec dlaczego ten, a nie inny obraz, pozostaje w mojej pamięci. Dolne Witkowice się zmieniają. Człowiek stworzy, obłaskawia i niszczy przestrzeń, która jak on: żyje, oddycha, utlenia się. Jest, by za chwilę zmienić stan skupienia, kolor. Notuję, wiedząc, że nie zdążę. W jakimś sensie, czas tego miejsca jest policzony. Nie wiadomo tylko na jakiej skali i co znaczy, […]

Brno jest kobietą

To pierwsze spotkanie z Brnem. Rozczaruję Was, lecz wbrew tytułowi tego wpisu, nie znajdziecie tu tego, co faktycznie zachwyca na ulicach miasta. Brno ma twarz kobiety i niekoniecznie jest to przechowywana w miejscowym muzeum Wenus z Dolnych Vestonic. Niech tam zostanie, pozostając namiętnością badaczy prehistorii. To, co się dzieje na ulicach Brna wzbudza większe zainteresowanie. Gdy podnieść głowę do góry panoramę miasta wypełniają wieże i wieżyczki. Kamienic, kościołów. Miasto pozostawało […]

„Mostem”, czy „pod mostem”?

Zostawiam to zacytowane przez Profesora Dana Gawreckiego pytanie, bez odpowiedzi. Patrzyłem, słuchałem, ale myślę, że paradoksalnie przyszłość tego, czy Śląsk Czeski to odkrywana, czy zapomniana wspólnota, most czy nie, rozwiążą naprawdę młodzi ludzie… To chyba dobrze. (Refleksja po spotkaniu promującym ostatni numer „Fabryki Silesia” poświęcony relacjom polsko-czeskim).