Historia bez tytułu, początku i końca (8). List

Napisano go tysiące kilometrów od Bytomia. Krążąc po północnej mapie Izraela odnalazłem miejscowość, która pojawia się w kartce papieru. Papier jest mocny, dobrej jakości.  Słowa ze stanowczością wybite na maszynie do pisania. Pod nim podpis. To główna postać tej historii. Osada, z której go wysłano leży na zielonych, południowo-wschodnich stokach Góry Karmel (pol. Winnica Boga). Nazwa pasuje mi do tego co jest moim wspomnieniem Palestyny i Ziemi Świętej. Niemal […]