Historia bez tytułu, początku i końca (6). Cukierki Pana Bernsteina

9 listopada 1938 roku była środa. Późnym wieczorem tego dnia obie bytomskie synagogi przestały istnieć. To znaczy stały jeszcze ich mury, ale to było wszystko co z nich zostało. Skoro była to środa, to domyślam się, że śpiew chórów towarzyszących modlitwom szabasowym po raz ostatni wybrzmiał  we wnętrzach bytomskich synagog w piątek 4 listopada 1938 roku. Czy był to tradycyjny Hymn chwały ? Nie wiem. Nie wiem też (ile tego „nie wiem” […]

Droga Hermana Schindlera. Esej o cmentarzu żydowskim w Gliwicach.

Leży. Jest pomostem, drogą, najlepszym skrótem. Drogą do tamtego świata, na tamtą stronę… Herman Schindler miał 58 lat, gdy umarł w styczniu. Nie wiem, czy był krawcem. To całkiem możliwe. Bo jeśli jego dziad był krawcem, ojciec i bracia, to kim on miał zostać, jeśli nie jednym z nich? Siła tradycji, no i wszyscy wiedzieli, że jak do krawca to do Schindlera… Herman Schindler nie spodziewał się, że odegra taką rolę. Że jego płyta […]