By poruszenie było w nas, a nie na obrazie… Český Dřevák

Spotkanie w tym miejscu musi zadziwiać, zwłaszcza gdy jedna z osób jest z Pilzna i Pragi (004), druga z Pragi (006), no a ta trzecia czyli ja, na ostatnim oddechu dotarła tutaj z Opawy (bez numeru). To „tutaj” to Galeria Pusta CD w Jaworznie. Najmniejsza galeria (wciąż), ze znanych mi na Górnym Śląsku.

Jaroslav Beneš (004) i Tomáš Rasl (006) byli członkami niezwykłej grupy fotograficznej Český  Dřevák, co dosłownie znaczy Czeski Drewniak. Mówią, że tłumaczenie nazwy grupy nie ma większego sensu, ale (z czym się zgadzam)  zdradza w jakimś stopniu jej pochodzenie, odnosząc genezę tworzonej przez jej członków fotografii do dużych, tradycyjnych aparatów skrzynkowych, w których zdjęcia wykonuje się na dużym formacie negatywowym, uzyskując odbitki kontaktowe, tożsame z rozmiarem negatywu.

Grupa, działająca w latach 2002-2009, była elitarna i liczyła… 6 członków. Poza wymienionymi byli to: Petr Helbich (001), Karel Kuklik (002), Jan Reich (003) i Bohumil Prokúpek (005).

Mówili o nich „fotograficzny jazz band”, bo podobnie jak muzycy nowoorleańscy wygrywający tradycyjny Dixie, wciąż (doskonaląc tradycyjną technikę fotograficzną i inspirując się fotografią Josefa Sudka), wygrywali pozornie ten sam (choć oczywiste, że inny) kadr fotograficzny. Na początku ich drogi był Josef Sudek, podobnie jak praska Willa Rothmayerów,  którą ONI fotografowali w 21 wieku, a ON w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych minionego stulecia. Sudek zrobił to na prośbę właścicieli willi i zrealizował w czasie wielu, kilkugodzinnych sesji fotograficznych właśnie.

Widziałem więc zdjęcia dwóch członków grupy (numerów 004 i 006) w Jaworznie, w zaciszu swojego pokoju intensywnie pogłębiając wiedzę o twórczości pozostałych członków  Dřevaka  (robiłem to oglądając karty darowanego mi katalogu monograficznego Česky Dřevák).

Grupa ta przywołuje myśli o średniowiecznych i 19. wiecznych bractwach i konfraterniach artystycznych (w polskiej e sztuce obecnych także w okresie międzywojnia 20.. wieku), doskonalących warsztat, pochłoniętych podobnymi zagadnieniami formalnymi, tematycznymi…i po prostu spędzających też czas z sobą…

Pytaniem otwartym – choć mam na nie swoją odpowiedź – pozostaje to, czy ten warsztat (duży format, odbitki kontaktowe) ich ograniczał, czy wyzwalał, pozornie (do tego pytania wrócę na końcu)  przenosząc ich poza nurt współczesnych technologii i sprzętu fotograficznego…

Czytam, myślę, przywołuję obrazy z galerii i nie sądzę jednak, że tak rozumiana technika uzyskiwania obrazu prowadziła do powstawania  fotografii  anachronicznej.

Ich zdjęcia te są dla mnie (co przyjmuje z ulgą) fotograficznymi ‘haiku’, dostrzeżeniem estetyki detalu, szczegółu, a może też tego, o czym pisze Jan Reich (numer 003 w Dřeváku), czyli „(…) możliwością i szansą na dokładną i uważną obserwację rzeczywistości (…)”  i… sięgnięciem po odnajdowane (?), komponowane (?) kreowane (?) w ten sposób piękno.

Trzeba uczciwie powiedzieć, że członkowie grupy funkcjonowali od początku także w przestrzeni  formatu małoobrazkowego i cyfrowego. „Dla chleba” praktykowali w obrębie nowoczesnych technik fotograficznych, zawodowo tworząc kompletnie inny rodzaj fotografii. Tomáš Rasl wtedy i dzisiaj fotografuje architekturę, a  Jaroslav Beneš pracuje obecnie, jako fotograf-archiwista…

Tym ciekawsze  artystycznie i intrygujące jest ich  (trwające nadal) przywiązuje do dużego formatu i to „wyrywanie” przez odbitkę kontaktową fragmentów rzeczywistości…

Ich fotografia jest dla mnie niepopadaniem w banalizowanie tego, co na pozór stanowi obrazy oczywiste.

Ale wtedy właśnie (i tak dzieje się także na wystawie w Galerii Pustej) do głosu dochodzi ich solidne rzemiosło właśnie, kolekcjonowanie szczegółów w obrębie kadru i opakowywanie ich światłem, emocję bądź wstrzymaniem oddechu zza kadru, by poruszenie było w nas, a nie na fotografii-obrazie.

*

Galeria Pusta CD/ Okna

Informacje na marginesie…

Kto: Tomáš Rasl: Sto lat eksperymentów światłopisania / Jaroslav Beneš, Seria R (do 29 grudnia 2014 roku).

Czas i miejsce spotkania: 28 listopada 2014. Galeria Pusta CD, na winklu do galerii i koło pieca chlebowego (świeży, domowy chleb też był!)

Metoda zapisu: wywiad bezpośredni, lektura i fotografia cyfrowa (bez dodatkowego doświetlenia, tutaj edytowana).

Inne:

Zdjęć Tomáš Rasla już nie ma już w Galerii, niestety.

Zabrał je 28 listopada, za sprawą i z pomocą zgromadzonej publiczności, po czym wywiózł w kartonie, w nieznanym kierunku. Zapewne do Pragi. Adresu praskiego nie podam. Też mam na nie ochotę.

Numerację członów grupy Česky  Dřevák zawdzięczam publikacji Česky   Dřevák (Praha 2006) ofiarowaną mi przez numer 004 i numer 006, za co im Obu Panom bardzo dziękuję.

Mam nadzieję, że Tomáš Rasl zdołał następnego dnia dotrzeć do Krakowa i zrobić („dla chleba właśnie”) zdjęcia klasztoru kamedułów na krakowskich Bielanach. Dzień wcześniej, jak ubolewał, nie zdążył…

 

Zawieszanie. Galeria Pusta CD Przemieszczanie (Seria R)

Przemieszczanie (2)

Zmiana (Identyfikowanie)

Jaroslav Beneš. Otwarcie wystawy

Wystawa (Seria R. Jaroslava Beneša)

Spojrzenie (na Serię R)

Tomáš Rasl (nr 006) i Jaroslav Beneš (nr 004)

Strojenie

 

2 komentarzy do “By poruszenie było w nas, a nie na obrazie… Český Dřevák

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *