Gilotyna po raz trzeci

Dyskusja w sprawie nowej wystawy historii Górnego Śląska i podejmowane przez środowisko jej twórców kroki (w tym pisanie listów i grożenie w delikatny sposób), skłaniają mnie do przypomnienia opinii publicznej trzech istotnych faktów.

  1. Miejsce i rolę gilotyny w obrębie wystawy historii Górnego Śląska, jak również pozostałych wątków, tematów na wystawie, miała określić umowa, którą Muzeum Śląskie miało zawrzeć z opracowującą scenariusz firmą AdVenture. Firma zgodnie z postanowieniami konkursu była odpowiedzialna za opracowanie scenariusza wykonawczego wystawy. „Podtykaną” mi do podpisania w dniu kończenia pracy w Muzeum (tj. 29 marca 2013 roku) umowę z tą firmą nie podpisałem, z każdego możliwego powodu.  Zatem, ani rola, ani forma prezentacji obiektów na wystawie (w tym właśnie gilotyny) nie została ostatecznie zdefiniowana przed moim odejściem z Muzeum w dniu 29 marca 2013 roku. Po tej dacie odpowiedzialność za losy Muzeum i kształt wystawy, spoczywa na osobach, które placówką od tego momentu kierują.
  2. Warto przypomnieć wszystkim zainteresowanym (upłynął już rok i fakty zaczynają się zacierać w pamięci niektórych), że nie przedłużono mi umowy w Muzeum Śląskim m.in. ze względu na kształt planowanego scenariusza wystawy stałej. A zatem zwolniono mnie z muzeum za scenariusz wystawy i dalej realizowano scenariusz, który był powodem tego zwolnienia???  Pytanie to i oczywistą odpowiedź pozostawiam bez dalszego komentarza.
  3. Gilotyna, jako trudny i wyjątkowy obiekt, była przedmiotem dyskusji i refleksji na posiedzeniach Rady Muzeum Śląskiego. Jej obecności nie traktowano, jako przesądzonej. Wprost mówiono o niej, jako relikwii. Co więcej, decyzję o długości jej ewentualnego wypożyczenia na wystawę stałą w Katowicach, Państwowe Muzeum Auschwitz – Birkenau (którego gilotyna jest własnością) miało podjąć w oparciu o scenariusz, który miał być tej placówce przedłożony i zaakceptowany (co jest praktyką stosowaną nawet w mniej kontrowersyjnych przypadkach). Tym bardziej miano tak uczynić, mając świadomość wyjątkowego charakteru tego obiektu. Nikt zaś nigdy nie wyrażał w gronie osób odpowiedzialnych za wystawę opinii, by obiekt ten tj, gilotyna, miała w obrębie wystawy odgrywać rolę symbolu współczesnej historii G. Śląska.  Koncepcja narracji na wystawie oparta została na zupełnie innych przesłankach, już wielokrotnie wyjaśnianych i prezentowanych.

 

Komentarz do “Gilotyna po raz trzeci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *