Moje zjadanie Essen (czyli wie ich Essen esse)

Essen…

To nie jest najbardziej urodziwe miejsce na świecie. Mimo to po raz kolejny znalazłem tutaj obrazy, które gotowe -czekały na mnie.

Mój kompakt kupiony na Placu Wacława w Pradze, „niemal do niczego i już zupełnie z innej epoki”, próbuje sobie radzić z moimi tęsknotami do uzyskania doskonałości kadru, wysycenia go światłem. Staram się zamieniać deficyty na stany zaspokojenia i posiadania…

Miasto wymarłych osiedli górniczych. Żyjące przeszłością zamienianą na towar pierwszej potrzeby. Powietrze nie przenikają sygnały górniczych dzwonków i wind opuszczających się w czeluść ziemi. Ku memu zaskoczeniu, niedzielny poranek rozbrzmiewa odgłosem dzwonów kościelnych. Biją mocno i równo. Zaskoczenie trwa.

Zastaję inny obraz Zollverein Essen.

Miejsce niepokojąco opustoszało. Niewielu zwiedzających. Kryzys? Zużycie nowego-starego? Miejsca układają się nastrojem i kolorem w dzieła Hoppera… Niemal słyszę sierpniowe cykady. Czy naprawdę to co umarło można ożywić? Mam wątpliwości widząc jak trawa i chwasty starannie zarastają to miejsce.

W drodze widzę w locie sterowca. To dziwne (a może nie?), że z nieba przychodzi ratunek. Odnajduję siebie i wracają wspomnienia.

Gliwickie lotnisko. Rok 1931, lipcowe popołudnie i ten moment, gdy nad głowami obecnych pojawił się Graf Zeppelin Z-127. Entuzjazm tłumu.

Cytaty (historyczne) bywają zbawienne. Odzyskuję poczucie zakorzenienia.

Ścigam sterowiec tak długo jak to możliwe. Przypomina mi się odlegle Tokio, gdzie w podobny sposób podążałem za tamtejszym sterowcem. Tamte zdjęcia. Nieostre, pośpieszne. Tokijska wizja Metropolis. Cygaro sterowca między drapaczami chmur (kto dzisiaj tak nazywa te korporacyjne wieże Babel i więzienia w jednym?)…

Trafiam na staw w parku w Borbeck.

Stoję oniemiały. Pochłaniam wzrokiem powierzchnię wody skrzącą się od kolorów i monetowskiej kompozycji. Cytaty, odniesienia. Kawałek po kawałku…

Ich esse Essen. Ocalam siebie.

[Essen, Essen-Borbeck, 6-9 sierpnia 2016 r.]

Było lodowisko (Zollverein Essen) Hothaus (Zollverein Essen)

Mist (mgła) (Zollverein Essen)

Hopper tu był... (Zollverein Essen)

Linie (2) (Essen) Linie (Essen Kettwig)

MM (Most Moneta) (Essen Borbeck)

MM (Motyw Moneta) (Essen Borbeck)

Zamek (Essen-Borbeck)

Zeppelin [2] (Essen) Zeppelin [1]

Zeppelin [3] (Essen)

3 komentarzy do “Moje zjadanie Essen (czyli wie ich Essen esse)

  1. W ostatnim zdaniu tytułu niniejszego wpisu, tym w nawiasie, ostatnie dwa słowa powinny być w odwrotnej kolejności, czasownik na końcu .:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *