Przekraczanie Rubikonu (5). Nowojorskie pośladki dziewcząt

Odniesienia do filmów są oczywiste, gdy myśleć o Nowym Jorku. Siła wyobrażeń tamtego świata, kształtującego odbiór tego realnego jest więcej niż ogromna. Nie inaczej jest ze mną, gdy codziennie rano odbywam podróż na 19 piętro biurowca, w którym znajduje się firma mojego pracodawcy i nie mogę uciec od skojarzeń z Donem Draperem i kolejnymi sezonami serialu „Mad Men”. W podobny sposób trafiamy do wind wynoszących nas na kolejne piętra tego budynku. […]

Nostalgia za samotnością Edwarda Hoppera

Nie mogłem się z nim spotkać wcześniej. Odszedł ze świata  obrazów, gdy ja przychodziłem na świat realizmu socjalistycznego i epigońskich podrygów gomułkowskiej schizofrenii, że jest dobrze. Nie było. Mniejsza o to. Ilekroć patrzę na obrazy Edwarda Hoppera, wiem i czuję, że odkrywam w nich jego holenderskie pochodzenie, korzenie – pewien rodzaj postrzegania i obrazowania rzeczywistości. Hopper tworzący w pracowni na półwyspie Cape Cod czy w swoim nowojorskim atelier, jest dla mnie tym samym […]

Powiedz szefowi co myślisz, czyli bōnenkai party. Zapiski z klawiatury. Japonia (15)

„No to je parada” – chciałoby się powiedzieć po czesku, myśląc  o bonenkai party, które tradycyjnie organizują wszystkie instytucje w Japonii w okresie poprzedzającym święta i  przed końcem  starego roku. Patrząc na źródłosłów tej nazwy, od razu zrozumiemy, że jest to spotkanie którego istotą, jest… zapomnienie o tym co było (głównie złego) w minionym roku… Bonenkai-party to wydaje się dobry pomysł na odreagowanie tego, co można nazwać sformalizowanymi, powierzchownymi stosunkami ludzkimi […]