Napisy i ślady. Racibórz

Dwie prawdy

Racibórz został zdobyty przez Armie Czerwoną 30 marca 1945 roku. Całość miasta pozostawała pod kontrolą wojsk sowieckich od 1 kwietnia.

Miasto po zdobyciu było, jako niemieckie i wrogie (znajdowało się na terytorium III Rzeszy sprzed 1937 roku) grabione, palone. Kobiety gwałcone. Starcy zabijani. Taka jest kolej rzeczy i sprawiedliwość dziejowa – mówiono.

10 lipca 1945 roku powstał cmentarz żołnierzy sowieckich i pomnik. Dzisiaj zrujnowany. Wstyd, że tak wygląda.

W pamiątkowej tablicy, wybito dziurę.

Wydarte płyty, pozwalają zobaczyć, że powstał z cegieł. Wymurowanych nierówno. Niechlujnie. Kiepska, powojenna robota.

Co jednak uderza, to ich spopielały, osmalony kolor. Cegły spalonego miasta użyto do budowy pomnika… pamięci i wdzięczności.

Kamienie nie musza mówić. Po prostu są.

I może dlatego, kamieniem wybito w płycie tę dziurę,

by inne kamienie opowiedziały historię swoją

i ludzi, którzy jej już nie opowiedzą?

Wdzięczność Raciborza

Cegły Ratibora

Metzgerei – U rzeźnika

Ratibor jest jeszcze do zobaczenia w Raciborzu.

W narożnym sklepie, sprzedawano mięso i wędliny.

Zostały kafle i ślady użytkowania.

Ratibor, Racibórz.

„Następny, proszę…” zawisło w powietrzu.  Jeszcze chwila i nie będzie śladu…

 Wzór / Muster Ślady / Spuren

PRL

PRL śmieszy. Nawet w Raciborzu.

Choć tutaj też straszy (brzydotą) i na szczęście trzeba wysoko podnieść głowę, by go dojrzeć.

Wyblakł i stracił na powadze.

Ryby, Odra? do morza…?

Taki ciąg, niekoniecznie przyczynowo – skutkowy,

jeśli wiecie, jak wygląda(ła)  Odra

Ryby (1) Ryby (2)

Komentarz do “Napisy i ślady. Racibórz

  1. „Spoglądam na Ciebie, me miasto. Przejeżdżam po cichych ulicach(…)Czasem siadam na pustym raciborskim rynku i spoglądam na strzegącą miasto Kolumnę Maryjną. Arka Bożek bezradnie rozkłada ręce, Moniuszko nie gra. Nawet Eichendorff już nie pisze, tylko Matka Polka przytula bezimienne dziecko. Na cmentarzach duchy śpiących Niemców, Polaków, Żydów, Rosjan poszukują swoich nagrobków. Na stawie nie ma już kajaków. A piękne lampy na parkowych alejkach już nie świecą. Spoglądam na Ciebie me miasto, zaglądam do chłodnych kościołów, mrocznych bram i szukam tych, którzy Cię opuścili. I tylko dęby zamkowe szepcą, że wrócą.” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *