Fotograf z bobrem

Właśnie kończy swój żywot w czeskich kinach film „Fotograf”, będący zbeletryzowaną biografią Jana Saudka (Czesi wolą, gdy podobny gatunek filmowy nazywany jest tragikomedią). To film o liczącej obecnie 80 lat ikonie czeskiej fotografii. Z pomnikiem nie ma jednak nic wspólnego, uspokajam. Saudek – niepoprawny prowokator Gdy do drzwi jego pracowni zapukał Mariusz Szczygieł czyniąc go jednym z bohaterów zbioru reportaży „Zrób sobie raj” (2010), czeski […]

Czesi, mówcie o śmierci…

  Na początku myślałam, że trzeba mieć w sobie niezwykłą świętość, żeby pójść do nieba. A teraz nie mogę się oprzeć wrażeniu, że idą tam wszyscy. Bronislava Holusova, („Zrób sobie raj”, M. Szczygieł)   Temat jest lekko niepokojący, ale może kończące się lato, wciąż odległy listopad, pozwala na jego podjęcie?  Pozostaje w ten sposób trochę obłaskawiony i jak chcą autorzy portalu www.mojesmrt.cz, kiedyś przychodzi ten czas, gdy mówienie […]

Praska fotografia dekoracyjna / Prague Decorative Photography (Pdf)

To był długi dzień. Może za długi? Dlatego sięgnę po cytat z książki Mariusza Szczygła (Zrób sobie raj), gdy przytacza wypowiedz Jana Saudka, fotografa czeskiego (jak pisał na drzwiach do swojej pracowni). „Moje zdjęcie musi charakteryzować jedno: ono powinno być do powieszenia na ścianie. Jestem za dekoracyjną rolą fotografii”. Na dzisiaj musi to wystarczyć, nawet jeśli nie wszystkich ta wypowiedź i zdjęcia satysfakcjonują. Są (i słowa, i zdjęcia) potrzebą uczynienia gestu… […]

Trochę na tak, trochę na nie…

Dziwne to bywa uczucie, „spotykać się z Polską”. Tu i teraz, gdy w jakiś nieunikniony sposób, jest się jej  „ambasadorem”(?), twarzą, osobą wywołującą potrzebę zwierzeń i wyrażania opinii na temat tego, czym jest Polska w oczach Czechów… Właśnie kupowałem wino, gdy sprzedająca mi je kobieta (mój czeski jest nadal bardzo daleki od pierwowzoru, wiec ustalenie że jestem z Polski, nie jest trudne), wylała z siebie prawdziwą kaskadę komplementów na temat urody […]

Zrób sobie raj?

Patrzenie na Czechy i Czechów oczyma Mariusza Szczygła nie powinno dziwić (sięganie po dobre wzorce jest przecież chwalebne). Szczygieł ma ten poziom kompetencji i wiarygodności w opisie tego co czeskie, że w jakimś sensie instynktownie się poruszam w świecie pojęć, które literacko powołał do życia (nim zyskam własny opis?). Jego „Zrób sobie raj” dotarło do mnie w niejasny i nieco przewrotny sposób, gdy wyjeżdżając z Placu Wacława, popatrzyłem w górę i… […]