Zapiski z klawiatury. Japonia (19). Tokijski kurs sushi

Tokijski kurs jedzenia sushi… Moje pierwsze spotkanie z sushi miało miejsce w małej, ustronnej restauracji na krakowskim Kazimierzu. Dziwne miejsce jak na smakowanie owoców kuchni japońskiej… A może jednak nie? Kazimierz już wtedy (był rok 2003 lub nieco później) był miejscem skrajnie eklektycznym i współczesnym. Tyglem smaków i jedynym takim miejscem w Krakowie, gdzie podróż do przeszłości, była podróżą w nieznane i czasami kończyła się  w niewielkim barze […]

Christmas cake, onsen i miso soup. Opowieść o Japonii, jakiej nie znacie.

Przegrani nielubiani… Żebraczka widziana na dworcu PKP w Katowicach w 2007 roku wykrzykuje swoje nieszczęście w sposób, w jaki nikt by nie robił tego w Japonii. Mimo to postać kobiety w Katowicach przypomniała mi podobne widziane na dworcach Tokio, w Shimbashi, czy w parku Ueno. Tam jednak ciche, nieobecne, jakby pogodzone ze swym losem. Prawdę mówiąc nie niepokojone także przez samych Japończyków, dla których są niemym wyrzutem, iż nie wszystko jest tak doskonałe, jak […]

Zapiski z klawiatury. Japonia (1)

„Lotniskowiec U.S. Japan”, czyli lądowanie w obcym kraju i co do niego się przywozi w bagażu Pytania o Japonię i mieszkających tam ludzi, padały i padają bardzo często. Dobrze to rozumiem, bo to rodzaj pytania o to, jak wygląda inny, nieznany świat. Nieznany bywa synonimem w tym przypadku świata mitycznego, fascynującego i sprowadzanego do stereotypów mieszczących się między wyobrażeniami na temat kodeksu bushido, gejszy, czy wiedzą na temat tak naprawdę nieznanej historią […]