Mój Franz Pawlar

To oczekiwanie można zapewne porównać do chwili, gdy (cokolwiek to znaczy) słowo staje się ciałem… Gdy czas spędzony na tworzeniu, układaniu, składaniu ‚czegoś w coś’ nabiera realnego kształtu. Może nie zadowalać, prowokować odruch natychmiastowej korekty, ale jest. Fizyczność skonfrontowana z wyobrażeniem. Za chwilę trafi do Waszych rąk książka niezwykła. Tak myślę. Pisana nie przeze mnie. Przeze mnie jedynie przypomniana. Jedynie (?) nadałem jej nowe, polskie zdania, emocje.  Odczytywałem i słowa […]

Franz Pawlar… w Pławniowicach

To był wyjątkowy wieczór. Piękny słoneczny dzień dobiegał końca, gdy w miejscowej remizie strażackiej spotkało się blisko 80 osób, by odkrywać historię Pławniowic… Spotkaniu towarzyszyła wystawa dokumentów związanych z historią Plawniwitz/Pławniowitz. Pochodziły ze zbiorów Leonarda Seichtera, pasjonata historii i kolekcjonera „pamiątek z przeszłości”. Były relacje świadków historii z 1945 roku i czytane we fragmentach Dzienniki Franza Pawlara. Muzyka, wspomnienia i poczucie odzyskiwanej wspólnoty… Za ten rodzaj emocji, słowa […]

Spotkanie. Zapis (Dzienniki Franza Pawlara)

Przyjechałem wczoraj do Bieńkowic z ogromnymi nadziejami. Była też trema. To oczywiste. Nie wiedziałem jak uda się spotkanie z siostrzeńcem księdza Franza Pawlara, Franciszkiem Korczokiem… Nie godom po ślonsku, a moje krakowskie numery niekoniecznie bywają w takich razach pomocne… No i nie zawsze równoważą fakt, że moim miejscem na ziemi są po trzykroć bardziej Gliwice, niż inne z miejsc, w których dane mi było żyć i mieszkać. Wszystkie te obawy były […]

Podróż do Bieńkowic. Na marginesie dzienników Franza Pawlara

Było pewne napięcie towarzyszące tej podróży. Okolice Raciborza, trasa nr 45 wiodąca na południe, skąd właśnie przyjechałem. Bieńkowice. Moje? Pewnie takich poszukiwałem, stąd na zdjęciach te, które trochę przypominają Bieńkowice księdza Franza Pawlara i w moim domyśle, były jego. Domy stawiane ‚bokiem do drogi’; osadnictwo XVIII wieczne…tak często widziane w tej części Górnego Śląska. Kościół parafialny p.w. Wszystkich Świętych z początku XVIII wieku. W nim […]

Dziennik Franz Pawlara. Ale dokąd iść… ? (16)

Piątek, 9 lutego 1945 r. Wnętrze pałacu jest w stanie, którego nie sposób opisać. Rosjanie i miejscowi ludzie rozgrabiają wszystko to, co jeszcze da się rozkraść. Idąc przez pałac, zauważam w części piwnicznej, w pobliżu tak zwanej składnicy obrazów (miejsce w piwnicy, które w obawie przed nalotami lotniczymi zostało zamienione na magazyn obrazów i innych cennych przedmiotów) zwraca moją uwagę, silny, cisnący się do nozdrzy smród. W pierwszym odruchu, pomyślałem […]

Czas zatrzymany. Niezwykły eksponat. Postscriptum do dzienników Franza Pawlara

Rzadko odczuwałem taką satysfakcję, jak wówczas gdy  w ramach przygotowań do Gliwickich Dni Dziedzictwa Kulturowego (2004), ówczesny Prezes Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach (niech będzie mi wybaczone pominięcie tutaj jego nazwiska, ale czas niestety skutecznie zatarł je w mojej pamięci, a strona Sądu nie pozwala mi na odtworzenie tego faktu), podarował muzeum w Gliwicach te dwie wskazówki zegara. Właściwie to 1 i 1/8 wskazówki: minutowa i pozostałość, tego […]