Za duży surdut pana młodego

Max Steckel raz po raz wkracza w moje życie. Właściwie nie on, a jego fotografie. Natknięcie się na jego zdjęcie to rodzaj miłej niespodzianki. Przypomnienie, że w życiu przypadek ma swoje miejsce i czas. Gliwicki Turner Steckel trochę przez przypadek stał się też fotografem Gliwic.

Dwie dziecięce fotografie

Temat mnie fascynuje wówczas, gdy niemal nic o nim nie wiem… Diane Arbus   No właśnie. To jest taka sytuacja. Patrzę na te dwa zdjęcia i nic nie wiem. To znaczy wiem bardzo niewiele. Irytująco mało. Portrety dziecięce w jakiś oczywisty sposób narzucają się naszej wyobraźni w czasie, gdy Boże Narodzenie i betlejki, i wzruszenie, i przypomniana świadomość cudu narodzin… Patrzę więc na te dwa posiadane zdjęcia z gliwickich atelier i wiem, że to jest […]

„Na pamiąkie…”

Dedykowane babciom Komunia 1922 roku w Giszowcu Pewnie było tak jak pisała o tym Małgorzata Szejnert w Czarnym ogrodzie. Był rok 1922 i choć wokół działy się ważne rzeczy, ludzie starali się żyć własnymi sprawami. No, może po prostu o nich nie zapominać. Zanim więc nastąpił 20 czerwca i powitano w Giszowcu  wkraczające doń wojska polskie, w miejscowej św. Annie odbyla się uroczystość Pierwszej komunii świętej. Jak od zawsze. Tego roku Pierwsza […]

Bytomska i Göringstrasse. Śląskie mikrohistorie

Znalazłem te zdjęcia wśród wielu innych. No, może nie tak wielu. Jest ich wbrew pozorom coraz mniej. Dwa zdjęcia. Z Lipin. Mówią, ze współczesne Lipiny, to dzisiaj kolorowa procesja Bożego Ciała i reszta roku upływająca w szarościach i biedzie. Taka krzywdząca opinia? Nie wiem, nie byłem. Nie chce jej upowszechniać. Może życie jest tam kolorowe, choć na pozór szare? Ten sam zakład fotograficzny Smolla.

Jego portret. Gliwiczanie

Kilka portretów. Przypomnienie mniej znanych atelier fotograficznych Gleiwitz i tego jak wyglądał portret męski w fotografii kabinetowej na przełomie XIX i XX wieku… Niektórzy fotografowie zmieniali adresy (jak A. Barth i C. Volkmann). Inni także nazwiska (C. Volkmann, to wcześniej Silbergleit). Ciekawe i intrygujące losy osób, które stanęły po przeciwnych stronach aparatu. Wyjątkowa, krótkotrwała relacją, która budowali.