Londyn wczoraj / London yesterday…

Szalona i intensywna. Podróż do Londynu. Są miasta i te miejsca, które mają swój genius loci. Gdy samolot płynął ponad biało-zielonymi wzgórzami Seven Sisters i wybrzeżem w okolicach Dover, zrozumiałem, że to  powrót do siebie i wspomnień związanych z tym miejscem, krajem, ludźmi. Londynem wreszcie i wyjątkowym latem 1997 roku, gdy każdy z weekendów spędzałem krążąc po jego ulicach, parkach, galeriach i pubach, wsłuchując się w niezrozumiałe (na początku) dźwięki dialektu cockney… Tym razem na bardzo […]

Obrazy zapamiętane

Drogi Warmii i Mazur. Cieniste aleje i niekończące się perspektywy. Zapach słońca wygrzewajacego się w przydrożnych piaskach. Światło południa wpadające do kościelnego półmroku. Miejsce spotkania św. Jakuba i Matki z Gietrzwałdu. Niecodzienne koincydencje miar i ducha. Pola i pagórki. Tyle kolorów, tyle obrazów. Powietrze przecinają śmigła wiatraków. Przypomnienie innej przeszłości tej ziemi:  osad mennonitów, ich domów z podcieniami. Błękit okiennic i kolory kwiatów wymalowanych na domowych sprzętach. Warmia i Mazury […]

Dolnośląskie sklepy cynamonowe…

Podróż tam to zawsze pewien rodzaj przygody, podrózy w głąb samego siebie, oczekiwanie na odkrywanie (nie)znanego… Napisy. Znaki tego co zostało. Jak u Brunona S. Świat, który zadziwia nas, że był… Jest? I nie zostanie? Znalezione w Kłodzku…   

Dworzec. Przed zmianą

To wyjątkowego miejsce. Dla mnie też. Dla tych, co odjeżdżali stąd w styczniu 1945 roku pullmanowskimi składami i dla tych, którzy stawiali swoje niepewne, pierwsze kroki, wysiadając z bydlęcych wagonów w 1945 roku. Widzę fragment kroniki filmowej. Wyczarowane obecnością kamery uśmiechy na twarzach umęczonych podróżą. Ludzi niepewnych tego, co będzie. Idą, a za nimi majestatyczny dworzec. Wówczas piękny,  choć niemiecki i „odzyskany”… Miejsce zderzenia […]

Gubienie drogi i jej znajdowanie…(Na marginesie Dziennika Franza Pawlara)

Krążyłem dzisiaj po miejscach, o których co prawda ksiądz Pawlar nie pisze, ale gdzieś tam są. W oddali, w jego myślach o najbliższych, w metryce chrztu, w księgach parafialnych w Bieńkowicach (Benkowitz), gdzie się urodził przed Wojną Światową, 8 III 1909 roku. W miejscu będącym i wówczas, i obecnie na granicy dwóch światów. Śląska austriackiego i Górnego. Polski i Czech, historii znanej i tej niezupełnie oczywistej. To takie miejsce , gdzie dzieci w chwilę po przyjściu […]

Przy (granicy). Sudice

Mijając takie miejsca nie chcemy wiedzieć jak minął tu dzień, bo „wiemy”, że dzisiaj, nie różniło się niczym od wczoraj.  Raczej współczujemy takim Sudicom miejsca na końcu świata, niż im  zazdrościmy czegoś, co jest zażywaniem błogiego, niezmąconego  spokoju… Przynajmniej tak można pomyśleć wjeżdżając do Sudic po raz pierwszy i jadąc przepisowe 50 km na godzinę (to ostatnie gorąco doradzam). Ma się zresztą wrażenie, że nawet taka prędkość […]